Jest piątkowy wieczór. W moim wykonaniu piątkowy wieczór to żadna imprezownia, chyba że zgodzicie się, że najlepsze piątkowo-wieczorowe imprezy to te z melisą w ulubionym kubeczku, z laptopem na kolanach, a zamiast wieczorowej sukieneczki w cekiny to też wybieracie piżamkę, ciepły sweterek i skarpeciochy, co grzeją stópki. Pozapalałam sobie parę świeczek, żeby przed snem pachniało…
Tag: samo życie
Z życia wzięte
Jak to mówią, dobrymi chęciami… No, potwierdzam. Mój mąż jeszcze bardziej.
Jest też trochę o pomaganiu.
Parę słów od zapyziałej idealistki.
Moja chaotyczna próba opisania świata. I Musierowicz, a jakże inaczej…
Kubek melisy
Czy Lucy Maud Montgomery była feministką? Czy warto zajrzeć do Avonlea? I co wolicie – kawę czy melisę?
Nad morzem zimą. Hel 2010
Fotoreportaż znad morza. Plaża? Zapewniam, że zimą już tak nie kusi… Zimą plaża należy bezsprzecznie do natury.





