Skip to content
napis gdzieś pomiędzy - blog o życiu i...
Menu
  • O mnie
  • Gdzieś pomiędzy – czyli gdzie?
  • życie i …
  • życie i książki
  • życie i problemy
  • Czytamy dzieciom
  • Opowieści rodzinne
Menu
o wychowaniu - obrazek łąki i kwiatów polnych

Rozum a emocje. O wychowaniu – część 3.

Posted on 21 sierpnia 202221 sierpnia 2022 by Ola

Obiecałam część trzecią moich myśli nieuczesanych o wychowaniu – to proszę.

Kto nie czytał dwóch wcześniejszych wpisów, to małe streszczenie:

Pierwszy wpis – klik – był o tym, że obserwujemy się nawzajem. Szukamy sposobów by być dobrym rodzicem. I to jest dobra rzecz, zwłaszcza, jeśli nie chcemy powtarzać złych rzeczy z własnego dzieciństwa. Szukamy pomocy obok siebie i w sobie. Traktujemy wszystkie strony biorące udział w procesie wychowania z szacunkiem – i dzieci, i siebie.

Drugi wpis – klik – miał główną myśl tak odkrywczą, że klękajcie narody! Otóż nikt nie jest rodzicem idealnym. Ale mając do wyboru:

a). staram się, bo może jednak coś fajnego z tego wyjdzie. Nie chcę wychowywać krzykiem czy biciem;

b). mam to w dupie, wszystko już wiem i co mi będą nowomodne pomysły wciskać, jak porządny klaps zawsze działa!

To ja wybieram a. Szukam różnych pomysłów, teorii. W końcu to ja jestem odpowiedzialna/y za moje dziecko a nie odwrotnie. Ono nie przyjdzie do mnie z książką o wychowaniu, mówiąc: „Zobać, mamusiu, tu pisą, ze jesce nie umiem legulować swoich emocji i wtedy po plostu ksycę i płacę. Nie po to, zeby zrobić ci na złość, wies?”

No właśnie. To dzisiejszy wpis jest o tym, co może być przydatnego w książkach o wychowaniu i w książkach o pracy mózgu człowieka. I dziecięcego i dorosłego.

Nasz mózg jest jednocześnie fenomenalnie skomplikowany i zawstydzająco prymitywny.

Że jest wspaniały, to wszyscy wiemy, no ej, jak inaczej można by było wymyślić ogień, włócznie, futra, piramidy, internet… (bez internetu najgorzej. Gdzie oglądalibyśmy śmieszne kotki?!)

Że jest też prymitywny w pewnym sensie – to już moja myśl z przeczytanych książek. Jest LENIWY. Łatwo się przyzwyczaja do schematów i uwielbia odpoczywać, kiedy włączają się emocje. Nasz myślący mózg pakuje walizki i jedzie na wakacje, kiedy tylko zaczynamy się denerwować… Zdrajca. A do tego rośnie strasznie powoli i nie bez powodu uznajemy, ze człowiek jest w miarę za siebie odpowiedzialny po osiemnastce a nie od urodzenia.

Nasz mózg jest leniwy. Nie od razu – jak rodzi się człowiek, to jego rozwijający się mózg zbiera doświadczenia jak głupi, obserwuje ciekawskim wzrokiem wszystko, sprawdza, uwielbia tworzyć historyjki, słuchać… Dotknąć, poszturchać. Zapamiętuje, co i jak działa. I skrzętnie sobie robi notatki – jakie to życie jest. Co dla mamy i taty liczy się najbardziej. Jak ze sobą rozmawiają. Jak odnoszą się do innych ludzi. Jak okazuje się w naszej rodzinie uczucia. I wszystko, wszystko inne, co składa się na codzienne życie. Każdy drobiażdżek zostaje skrupulatnie zapisany w mózgowych zwojach. I to bardzo trwale, dla jednych na szczęście, dla innych na nieszczęście…  A po paru, parunastu latach intensywnego zapisywania mózg zaczyna chodzić na wagary. Już tak łatwo nie przyswaja nowych wiadomości. Lubi iść utartą ścieżką.

Wówczas szczęśliwi ci, co w dzieciństwie mieli spokojnych rodziców, cierpliwych, mających czas na rozmowy, takich, co ciepło okazywali sobie i dzieciom, nie uciekali się do klapsów i krzyków… Bo jest duża szansa, że właśnie tak będziemy wychowywali swoje dzieci. Taki model nam się wdrukował i będzie się aktywował w godzinie próby (na przykład przy pierwszej awanturze w sklepie o nutellę). Łatwiej będzie nam zachować spokój, jeśli tak robili nasi rodzice.

Jak się łatwo domyślić, jest i druga strona medalu. Jeśli z różnych powodów nasi rodzice wychowywali nas w sposób odbiegający od wyżej wymienionego, to… to będziemy mieć trochę pod górkę. Jeśli w naszym dzieciństwie na porządku dziennym były krzyki, klapsy, nie daj Boże bicie, jeśli „dzieci i ryby głosu nie miały”, jeśli byliśmy zawstydzani, wyszydzani, jeśli łamano naszą wolę, to niestety takie właśnie będziemy mieć notatki z życia w głowie. I wówczas w godzinie próby może nam się odpalić właśnie taki sam „system wychowania”.

Co gorsza, nasz mózg będzie uważał, że przecież nic złego nie robimy, bo przecież mnie też tak wychowano i patrzajcie, jaki/jaka jestem. Nic złego ze mnie nie wyrosło! Tu piszą jakieś bzdury o tym, że klapsy są złe? A won mi z tym. Że chłopak może płakać? Fuj! Pogięło ich. Ja nie mogłem płakać i mój syn też nie będzie mazgajem. Ja jako dziewczynka musiałam być zawsze miło uśmiechnięta, więc ty też córko sobie poradzisz, dziewczynki nie mogą być brzydko obrażone.

Żeby wyjść z tych notatek, które zrobił sobie nasz mózg we wczesnej fazie rozwoju, to potrzeba wysiłku. A że nasz mózg, jak już napisałam, jest leniwy, i nie chce mu się pisać nowych notatek, to woli wciskać nam stare kity. Trzeba dużo samozaparcia, żeby wyjść ze schematów. Tak jak sportowiec, który zmusza swoje mięśnie do wysiłku, choć one drżą i nie mają już ochoty być dalej męczone, tak nasz mózg woła „nie, daj spokój, nie wysilaj się na opanowanie, nakrzycz na dzieciaka i załatwione!”, a my musimy to opanować i przekroczyć.

Ale warto. Prawda?

Jeszcze inna rzecz, którą sobie przypominam w chwilach wychowawczych kryzysów, to ta o „gadzim mózgu”. Jest to nasz rodzinny skrót  na pewien proces, który zachodzi w głowach ludzi, małych i dużych, kiedy zaczynają nas ogarniać nerwy. Zdenerwowanie to głupi przełącznik w naszych głowach, przełącznik, który robi taki numer, że ta część mózgu, która odpowiada za myślenie logiczne, racjonalne, chłodne, WYŁĄCZA SIĘ, a aktywuje się za to część instynktowna, emocjonalna, porywcza. Tak, to ta część, która będzie w dzieciach wywoływać atak histerii, u nastolatka myśli typu „Świat jest niesprawiedliwy i do bani, life sucks etc.” a u dorosłego każe wrzeszczeć, rzucać talerzami i trzaskać drzwiami. Nazywa się  ta część bardzo fachowo i bardzo obrazowo – „GADZI MÓZG”.

Stres, zmęczenie, zły humor, problemy – przyspieszają proces przełączenia się na program typu „gadzi mózg”. Dlatego tak ważne jest dla opiekujących się dziećmi dorosłych, żeby dbali o siebie, o własny stan psychiczny, o chwilę odpoczynku i relaksu. Nie musi być od razu tygodniowe SPA na drugim końcu świata, ale chwila na kawę w ciągu dnia, parę stron książki na wieczór, spacer – wszystko, co pozwoli na chwilę oddechu i oddali wizję przejęcia naszych emocji przez gadzi mózg.

Godzilla kontra rodzic.

Dzieci uczą się panować nad swoimi emocjami, dla nich to zupełna nowość i w tym głowa myślącego racjonalnie dorosłego, żeby ten proces przebiegł w miarę płynnie, bez uszkodzeń po obu stronach. Wymaga to strasznie dużo gadania, gadania i jeszcze raz gadania, ale potem, w którymś momencie, powiesz dziecku „Hej, zaczynasz się denerwować, co możemy zrobić?” i zadziwiona patrzysz, jak twój wulkan emocji ze zmarszczonymi brwiami maszeruje po poduszkę i wali w nią zamiast krzyczeć w ataku furii.

Dla zainteresowanych podaję trochę literatury. Z tych książek korzystałam szukając informacji nie tylko o tym, jak żyć w ogóle, ale też jak w miarę dobrze poradzić sobie z wychowywaniem:

  • Stuart Shanker, Teresa Barker, Self-reg. Jak pomóc dziecku (i sobie) nie dać się stresowi i żyć pełnią możliwości, Wydawnictwo Mamania Wiem, podtytuł okropny, też nie cierpię takich, ale tu przeczytałam o gadzim mózgu i u nas fajnie się sprawdziło. Pomogło. Obowiązkowa książka dla wszystkich zainteresowanych Self-reg, czyli regulacją między emocjami a relacjami.
  • Agnieszka Stążka – Gawrysiak, Self regulation. Opowieści dla dzieci. O tym, jak działać, gdy emocje biorą górę, Znak Książeczka podzielona na opowieści dla dzieci – przykłady z życia rodziny i wyjaśnienia dla rodziców, wskazówki, jak dbać o emocje i relacje w rodzinie.
  • Carla Naumburg, Jak nie krzyczeć na swoje dziecko, Muza O wychowaniu PRAWIE bez złych emocji. Autorka bardzo fajnie podkreśla, że nie ma rodziców, ludzi idealnych. Ale możemy próbować być rodzicami dobrymi, wystarczającymi. Takimi, co się starają.
  • Adele Faber, Elaine Mazlish, Jak mówić, żeby dzieci słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły, Media Rodzina Mało suchej teorii, mnóstwo konkretnych przykładów. Ściąga, jak brakuje pomysłów na rozmowę bez denerwowania się.
  • Kaz Cookie, Z maluchem przez pierwsze 5 lat, Wyd. Insignis To jeden z niewielu poradników, jakie czytałam o dzieciach. A czytałam dla relaksu, bo ma dobre anegdotki! Dobry humor autorki, jej energia łatwo się udziela. Można się pocieszyć, że większość dzieci ma niezwykłe pomysły a nie tylko nasze… i większość rodziców czeka nawybawienie w postaci godzinki snu… albo rychłej osiemnastki swojej pociechy. A przy pięciolatkach jest takie piękne zdanie:

„Jeśli mu na to pozwolisz, [twój pięciolatek] może nabrać zwyczaju traktowania cię jak niewolnicę, niegrzecznie tobą komenderując – syndrom ‘panicza’ lub ‘małej księżniczki’”.

To ja mogę odetchnąć, że to nie tylko ja tak  z moim mam…

  • Daniel Kahneman, Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym, Media Rodzina To już nie o wychowaniu, ale o pracy mózgu. Ze wstępu: „Kahneman wciąga czytelnika do żywej rozmowy o ludzkim myśleniu i pokazuje, kiedy można, a kiedy nie wolno ufać intuicji. (…) Jakie błędy myślowe wpływają na nasze decyzje?”. Dla mnie książka, która otworzyła mi oczy na to, jak łatwo nasz mózg poddaje się manipulacjom i złudzeniom. Nie bez powodu wykorzystywana przez ekonomistów!
  • Jonathan Haidt, Prawy umysł. Dlaczego dobrych ludzi dzieli religia i polityka?, Smak Słowa Jak powyższa książka – o roli naszego umysłu w kształtowaniu poglądów, w kształtowaniu relacji rodzinnych i społecznych. Dużo opisów eksperymentów, które pokazują, jak można myśleć, że myślę, a tak naprawdę kieruję się instynktem czy emocjami.

Jest też bardzo ciekawy blog, pełen doniesień ze świata nauki, faktów i badań na temat wychowania. To blog:

mataja.pl

„Ciąża i macierzyństwo oparte na dowodach naukowych” – polecam! Choćby dla poprawy humoru – bardzo lubię styl pisania autorki.

Nawigacja wpisu

← Wychowanie, pot i łzy.
Rozmówki rodzinne. →

1 thought on “Rozum a emocje. O wychowaniu – część 3.”

  1. Hanna pisze:
    21 sierpnia 2022 o 17:17

    Olu kłaniam się przed twoją mądrością życiową jak potrafisz myśleć poszukiwać aby rozumieć swoje dzieci❤️ja musze znaleźć dobrego psychologa

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

kontakt
Ola, siedzi w oknie, zdjęcie czarno - białe, melancholijne, bo tematem jest czas
To ja, Ola, zapraszam do mojego zwykle uśmiechniętego świata. Choć chwile zwątpienia, goryczy i szarości też tu są, co zrobić... Też tak masz? To się zrozumiemy!
Poczytasz u mnie o codzienności, o polecanych książkach, czasem o wychowaniu. Ot, życie najzwyczajniejsze. Choć przeplatane bajkami!

Ostatnie wpisy:

  • Zaczarowany Las Mądrości
  • Książkowe historie
  • Trochę o ogrodach
  • dziś jest tylko wyrazem
  • Bajki

Archiwa blogowe:

  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • luty 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • życie i …
  • życie i książki
  • życie i problemy

anegdotki dobry humor dziecko jesień kryminały książki malarstwo matka-feministka małżeństwo musierowicz muzyka notatki nowy_dzień opowiadanie przepis reportaże rodzina rozmowa rozmowy samo życie spokój współczucie wychowanie wyjaśnienie zdjęcia zdrowie święta żółte liście

gdzies.tam.pomiedzy

Przeważnie czytam.
Czasem piszę o życiu: bajki i inne bzdurki.

Zapis listopadowy: lubię moje małe akty autodestr Zapis listopadowy:

lubię moje małe akty autodestrukcji
palenie i czytanie
omijanie życia bokiem
tanie buty z promocji

***

Lista mogłaby być dłuższa, ale straciłaby rytm, nie warto, poza tym lepiej zrobiła to Jane Hirschfeld. Ach, ten bluesowy smutek. 

@jasno.i.cicho - słodycz jabłek i fig niech będzie cała dla ciebie - w podziękowaniu za podzielenie się wierszami Jane! Kiedy to już było, z rok temu, a ja wciąż do nich wracam.

Jeszcze takie fragment, z wiersza Przeciwko pewności: 

"Żyć wśród tego wspaniałego znikania, jak musi żyć kot,
cień wewnątrz cienia, pełne odprężenie".

No mówię że listopad!
_____________________
#gdziespomiedzy #janehirshfield #trójnożnyblues

#listopadsropad
Rozważnie ale i niepoważnie. Kto tak czasem nie po Rozważnie ale i niepoważnie. Kto tak czasem nie potrzebuje, ja nie wiem, nie znam takich albo też szybciutko taką zbyt poważną znajomość kończę:) Bez humoru ani rusz dalej. Te wszystkie balony powagi i dostojeństwa tak bardzo potrzebują przekłucia, że tylko biegać ze szpilkami...
Umberto Eco na marginesie swojego poważnego brulionu dorysowuje wąsy filozofom i układa ich doktryny w rymujące się wierszyki. 
Ja nie wiem, co na to Kant czy wielebny Anzelm z Aosty, ale mi się tak podobało! 
Druga część to szturchanie literatury.  Tak często wydaje się nam - bo na pewno nie tylko ja tak mam - że literatura piękna czy inny Tomasz Mann to nie dla zwykłych śmiertelników, że trzeba przejść jakiś stopień wtajemniczenia, że wstyd nie znać ale też wstyd nie polubić, jak tu żyć, no nie da się! Tymczasem w tych wszystkich czarodziejskich górach można odkryć tyle ironii, uszczypliwego poczucia humoru - nie trzeba nam klękać na kolana a po prostu uśmiechnąć się i czytać, czytać. U Eco po nosie dostaje też Proust czy Joyce. 

Przypomina mi się, że wszystkie gazety zawsze zaczynałam czytać od felietonów, szukałam rysunków satyrycznych, dopiero uzbrojona chwilą uśmiechu mogłam iść w powagę. 

Taką chwilę daje też książeczka Umberto Eco, ode mnie - polecajka! 

@oficyna_noir_sur_blanc - #wspolpracabarterowa 
_____________________________
Rozważania niepoważne 
Umberto Eco
Tłum. Monika Woźniak i Iga Kochańska
Tomasz Stawiszyński - krótkie przypomnienie filozoficznych pojęć czy nazwisk
Wyd. Noir sur Blanc
____________________________
#gdziespomiedzy #bookstagram #rozważanianiepoważne #umbertoeco #oficynanoirsurblanc
Mapa niepokoju - gdzieś otwarte okno. Niezamieszka Mapa niepokoju - gdzieś otwarte okno. Niezamieszkanie.
Niedokończenie 
Nie-pokój
_________________________
No i został taki obrazek niedokończony. 

#gdziespomiedzy 
#kolażanalogowy

#mewarządziijuż
Jestem tylko zwykłą czytelniczką - czuję potrzebę Jestem tylko zwykłą czytelniczką - czuję potrzebę usprawiedliwienia, z góry przepraszam - i jako taka - bo żadna ze mnie znawczyni - nie wiem czemu akurat Panny z Wilka tak stanęły na piedestale, no nie wiem! 
Niech mnie ktoś przekona, że to opowiadanie przetrwało próbę czasu, chętnie posłucham, i odpowiem, że chyba raczej jednak nie przetrwało :)

Ale opowiadanie o cyrkowcu, co zaczyna poznawać inne życie, kończy się to tragicznie,  albo o opętaniu miłością, oj biednieńkij on i ona, ta od aniołów... Brzezina też mi zostanie w pamięci, z całym tym swoistym pięknem, na granicy liryki i zwykłego życia. Opowiadanie o rodzinie z młyna znad Lutyni, o wojennych ranach w duszy i w drugim człowieku - tak, bierzcie, czytajcie! Tak się pisze opowiadania, takich chcę czytać więcej!

Jakie właściwie polskie opowiadania polecacie? 
Mają też być tak dobrze napisane, jak u Iwaszkiewicza, taki warunek:)
___________________________
Brzezina i inne opowiadania 
Jarosław Iwaszkiewicz 
Wyd. Czytelnik
___________________________
#gdziespomiedzy #bookstagrampl #brzezinaiinneopowiadania #jarosławiwaszkiewicz #wydawnictwoczytelnik
Gdzieś tam pomiędzy bibliotecznymi regałami, troch Gdzieś tam pomiędzy bibliotecznymi regałami, trochę obok Leśmiana,  ale tak bardziej w mrok, gdzie pod nogami pałętają się koty, jeże, w bibliotece wszystko wszak może się zdarzyć, jesienny zachód słońca też, nicości, byt z niebytem się mylą, a ja obok stoję i przypatruję się przelatującym gawronom, pomiędzy istnieniem a jego odwrotnością, wyciągam z regału Rymkiewicza, na los się zdaję, oj, to nie jest najlepszy pomysł... 
@w.dziurawych.trampkach - wybrałam te jesienne ogrody, proszę bardzo:)
_________________________
Jarosław Marek Rymkiewicz
Zachód słońca w Milanówku
Wyd. Sic!
________________________
#gdziespomiedzy #bookstagrampl #jarosławmarekrymkiewicz #zachódsłońcawmilanówku
Małgorzata Halber to jedna z moich ulubionych życi Małgorzata Halber to jedna z moich ulubionych życio-pisarek. Czytałam Książkę o miłości, czytałam Hałas, teraz Najgorszego człowieka i uważam że nikt poza Halber nie umiałby pisać jak Halber. I już. Ja tą szczerość i odzieranie warstw biorę i zachłannie czytam.
O czym jest #najgorszyczłowieknaświecie pisał swego czasu cały bookstagram, pod tym hasztagiem jest mnóstwo opisów, ja już tylko dodam swój stary wierszyk o kocie, bo pasuje do okładki:

Mam takiego kotka
Mały dość jest, nieporadny, 
nawet chwilami zabawny 
Balkon na czwartym piętrze 
wydaje mu się idealny 
do skakania przy barierkach

Chyba nie wie co to lęk

Przychodzi 
i bez pytania czy może 
każe się głaskać 

On naprawdę nie wie 
Co to lęk

PS. Tak, to jest książka o lęku. 
Czytaliście? Lubicie ten styl pisania?
______________________________
Małgorzata Halber 
@mroczny_msciciel 
Najgorszy człowiek na świecie 
Wyd. Znak Literanova 
@znak_literanova 
______________________________
#gdziespomiedzy #bookstagram  #małgorzatahalber #znakliteranova
Bajka na dobranoc to nowy projekt bajkowy, który n Bajka na dobranoc to nowy projekt bajkowy, który nam przyjemność przedstawić. Zanim przejdę do szczegółów, to powiem jedno: od września czytam dzieciom opowieści z tego cyklu i podoba się nam. A to najważniejsze. 

Cóż to jest, ów projekt i cykl?
Otóż Mateusz Racut - twórca Bajki na dobranoc - zaprasza nas do Lasu Mądrości, a tam czekają naprawdę sympatyczni bohaterowie: Lisek Dobrusek, Żabka Fajtłapka, Sowa Wiedzulka i inni. Przeżywają swoje leśne i życiowe problemy, raz będzie to złość i zazdrość, raz samotność, raz problemy ze zdrowiem... No samo życie, nieprawdaż? 
I cała magia bajek z Lasu polega teraz na tym, że problemy można rozwiązać... bez czarów. Żabka, Lisek, Dzik, Mrówka uczą się rozmawiać, oddychać, zastanawiać nad daną sytuacją a Lisek Dobrusek zawsze zapisuje w swoim pamiętniku, czego się dziś nauczył. I jest w tym piękna prostota, którą lubią dzieci. Lubią też powtarzalność bajek, ich przewidywalność i ciepło, które kryje się także w literackim języku opowiastek. 

Last but not least - są też kolorowanki do wydruku i wersje audio - taki bonus:) 

Nie poznałabym Liska Dobruska, gdyby nie propozycja współpracy ze strony twórcy - za co teraz naprawdę dziękuję. Po paru dobrych tygodniach sprawdzania i testowania - polecam. Polecamy! Bo dzieciaki-przedszkolaki najbardziej :) 

www.bajkanadobranoc.com
______________________
#gdziespomiedzy
#bookstagram #literaturadladzieci #współpraca #mateuszracut #bajkanadobranoc #całapolskaczytadzieciom
Lubię świat z wierszy Małgorzaty Lebdy. Bliskie j Lubię świat z wierszy Małgorzaty Lebdy. 
Bliskie jest mi szukanie słów na opisanie życia tu i teraz, ale także gdzieś z boku. Chwile które stają się metaforą, lub też zupełnie na odwrót - szukanie tego, co najprostsze, już bardziej przecież o codzienności i to tak do kości się nie da. 
Właśnie tak, posłuchajcie: "możliwe, że chodziło o proste sprawy: pokryte rdzą brzozy, jary, w których rodziła się noc (...). I jeszcze to: słowa, te, co robią nam w środku radykalne rzeczy". 
Możliwe wszak, że chodzi właśnie o to.

"I czytanie wierszy, czytanie wierszy, czytanie wierszy na głos".

Rytmiczne, uspokajające staccato...
________________________
Małgorzata Lebda
Mer de Glace
Wyd. Warstwy
________________________
#gdziespomiedzy #bookstagram #małgorzatalebda #merdeglace #wydawnictwowarstwy
Dobre to było kryminalne czytanie, muszę przyznać. Dobre to było kryminalne czytanie, muszę przyznać. Takie wyważone - akcja, groza i humor w proporcjach, które pozwalają zanurzyć się w książce z przyjemnością.

A sama historia oparta jest najpierw o opowieści  rodzinne, sięgające jeszcze czasów powstania styczniowego, potem autor sięga po opowieści i kroniki kryminalne, dodaje też parę legend z gór świętokrzyskich. 
Siembieda scala to wszystko historią dwóch zwaśnionych rodzin, dla których honor = zemsta i kto tego równania nie rozumie, to do rodziny nie należy, koniec kropka. Ech, Jadźka, mogłaś pokochać kogo innego, a tak to szekspirowski dramat się ułożył... 

Dodam, że nie jest to właściwie typowy kryminał, trochę się wymyka gdzieś obok, powiedziałabym bardziej: opowieść kryminalna. Z panoramą zawieruchy dziejów w tle, bo jak na powstaniu styczniowym się zaczęło, tak kończy się w czasach programu Temat dla reportera. Nie szukamy z komisarzami sprawcy, nie grzebiemy z detektywami czy profilerami w głowach morderców - bo wiemy co i kto. A jednak zostajemy z pytaniem o tę naszą ludzką naturę... 

I z obrazem wosku skapującego z gromnicy, kiedy zostaje wydany wyrok.

Jesienna polecajka - jak najbardziej!

@znak_literanova @monika_i_ksiazki - współpraca barterowa - i to udana, dziękuję :) 
____________________________
Maciej Siembieda 
@maciejsiembieda
Gołoborze
Wyd. Znak Literanova
#wspolpracabarterowa
______________________________
#gdziespomiedzy #bookstagrampl #maciejsiembieda #gołoborze #maciejsiembiedagołoborze
#wydawnictwoznakliteranova
Jak zadbać o siebie, kiedy w dzieciństwie nikt cię Jak zadbać o siebie, kiedy w dzieciństwie nikt cię tego nie nauczył - próba odpowiedzi. 
Próba, bo to pytanie na które nie będzie jednej prostej odpowiedzi. 

Więc - czy to próba udana? 

Dla mnie tak. Poradnik Niewidzialne rany mogę spokojnie polecać, jeżeli szukacie książkowo-fachowej pomocy w zakresie uporania się z dorastaniem w dysfunkcyjnym domu. 
Bez ckliwości, konkretnie o problemach w dorosłym życiu, kiedy dzieciństwo nie zapewniło ci stabilności emocjonalnej i kiedy wciąż jedną nogą - a raczej częścią umysłu - w tym rodzinnym domu tkwisz. 

"Chcę pokazać mechanizmy, zależności i schematy, które posłużą ci do stworzenia instrukcji obsługi własnej głowy" - pisze we wstępie autorka. Nie obiecuje różów ani brokatów na nowej ścieżce życia, ale mówi: spróbuj się sobie przyjrzeć z boku, daj sobie szansę. Przeczytaj, czemu się boisz, czemu wciąż jesteś przekonana o swojej "beznadziejności", a jak trzeba to idź też na terapię, przegadaj to swoje życie, daj sobie przyzwolenie na pomoc.

Warto zwrócić uwagę, że nie jest to akt oskarżenia wobec rodziców, nie - cała uwaga skupiona jest na próbie zrozumienia, przyjęcia pewnych faktów i zdecydowania się na takie życie, które nie będzie już uwięzieniem w przeszłości. 

Poradnik o odzyskiwaniu równowagi, nie dzięki magicznym plasterkom, a dzięki wiedzy z zakresu psychologii. 
Więc ja mówię: tak. Polecajka - jeśli potrzebujesz. 

#współpracabarterowa z @wydawnictwo_publicat
_____________________
Niewidzialne rany
Andżelika Dominiak-Banach
@andzelika.dominiak_psycholog
Wyd. Publicat
Ilustracje: Patrycja Niewiadomska
________________________
#gdziespomiedzy #bookstagram #niewidzialnerany #andżelikadominiakbanach  #wydawnictwopublicat
Arabeski to rodzaj wypełnienia, tło, ozdobne motyw Arabeski to rodzaj wypełnienia, tło, ozdobne motywy - coś co nie jest głównym obrazem. Mikroświaty. 
Opowiadane mimochodem, przyuważone, tu ślub, tu szpital, tam sprzątanie, albo ta smutna randka w hotelu, dzieciaki, którym zawozi się puszki i konserwy, przecież wojna, ale też przecież zwyczajne życie...
Ślady i zapiski spomiędzy światów ważniejszych i bardziej zrozumiałych: frontu i codzienności. 
Kiedy nachodzą na siebie, wszystko staje się inne. Niepasujące. Poprzesuwane.
Czytanie takich książek staje się rodzajem  współodczuwania, trudno z tych opowiadań wyjść. I to jeszcze w taki na przykład złoty październik sobie wyjść, ale warto je przeczytać, naprawdę.
Przynajmniej ja tak myślę;)

A wypożyczone są Arabeski z biblioteki, przypadkiem, kiedy tak chciałam już nic nowego nie brać, ach te postanowienia...
____________________________
Arabeski
Serhij Żadan
Tłum. Michał Petryk 
Wyd. Czarne
_____________________________
#gdziespomiedzy #bookstagram #arabeski #serhijżadan #wydawnictwoczarne
Sięgnęłam po Złodziei bzu, bo akurat miałam na tel Sięgnęłam po Złodziei bzu, bo akurat miałam na telefonie. A miałam bo kiedyś naczytałam się, że "czytajcie, czytajcie, będzie fajnie!".
No i nie, nie było fajnie, składam reklamację! I skargę i zażalenie. I ja się tak nie bawię i już.
Po pierwsze - nie było ostrzeżenia, że to parodia. Zdążyłam się pierdyliard razy oburzyć, zanim dotarło do mnie, że to groteska, parodia właśnie, że to Nic śmiesznego z innymi rekwizytami, że to Kariera Nikosia Dyzmy choć z innym tłem. Z wąsem Wałęsy.
Dopiero tak ustawiona perspektywa pozwoliła mi czytać spokojnie.
Po drugie - wcale i tak nie czytało się spokojnie, bo główny bohater to strasznie antypatyczna postać. Wkurzająca.
Po trzecie - wkurzam się na siebie, bo może wychodzi ze mnie jakaś, omatkobosko, dulszczyzna??? Jakieś kołtuny mam do rozplątania? Nie umiem sama z siebie się pośmiać? Cha, cha, cha. Właśnie że umiem. 
Po piąte i dziesiąte - żeby bez śmierdział zgnilizną - to już przesada. Totalnie. Tu już czuję się urażona do żywego! 

W każdym razie dzieje rodziny z Wołynia w naprawdę innym ujęciu, nietypowo. 

Kto teraz też chce przeczytać?? 😂
________________________
Złodzieje bzu
Hubert Klimko-Dobrzaniecki
Wyd. Noir sur Blanc
________________________
#gdziespomiedzy
#bookstagram #złodziejebzu #hubertklimkodobrzaniecki #noirsurblanc
Mój Instagram

życie i problemy

O żółtym kalendarzu

20 listopada 2021
życie i ... życie i książki życie i problemy

Lilka i Henio

28 sierpnia 2023
życie i ...

widzieć cię jak nadzieję

23 września 2024
życie i ...

O dziecku, co jest mądrzejsze od mamy

28 września 2021
życie i problemy

W kolorze

12 grudnia 2023
życie i problemy

Rodzice, dzieci i… emocje.

7 sierpnia 2022
życie i problemy

Rozmyślania o depresji dzieci i młodzieży

23 marca 2023
życie i ...

Sto lat, kotku!

3 grudnia 2021
życie i książki

Urlop. Kawa. Kryminał.

18 lipca 2023
życie i ...

Rozmowy. Maja

20 marca 2022

© 2025 gdzieś pomiędzy | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme