Jeden z poranków. Mamy wychodzić z Piotrkiem do przedszkola, już ostatnia minuta żeby zdążyć na śniadanko, wszystko wydaje się być super hiper dopięte na ostatni guzik, aż tu – niespodzianka – przy ubieraniu butków ZACZĘŁO SIĘ. – Mamo, a moja kanapka? – pyta dziecię niewinnie. – Jaka znowu kanapka?! – odpowiadam ja o wiele mniej…
Kategoria: życie i …
Kucyk polny
Rozmawiamy sobie raz rano z Piotrusiem, przy wciąganiu skarpetek na oporne stopy. – Mamo, a pamiętasz jak u mnie w pokoju był koń? – pyta mój synek. – Yyy, koń? – podnoszę głowę znad piekielnych skarpetek – Koń? Taki narysowany? Chodzi ci o naklejkę? – rzeczywiście ściany jego pokoiku są ozdobione zwierzyną wszelaką. – Nieee, …
Całkiem nowy synek
I znów dziś rano dla kogoś zaczęła się ta najtrudniejsza ze wszystkich wędrówka… Największa odpowiedzialność, największe zmartwienia, najgorsze lęki… ale i mnóstwo szczęścia. Czekanie na pierwszy uśmiech, ząbek, krok, pierwszy dzień w szkole, pierwszy wyjazd bez mamy, pierwszą miłość… Trochę wybiegam do przodu? Oj tam… Odkopałam dla pewnej młodej mamy ten tekst, już nie wiem…
Krótka historyjka o (nie)konsekwentnym wychowaniu.
Idziemy dziś z Piotrusiem do przedszkola. Pierwszy dzień w nowym roku szkolnym, mój dzielny starszak! Gotowy na nowe wyzwania, cieszy się, że spotka swoich kolegów – super. Cieszy się też na obiecaną po odbiorze „nagrodę” – jakąś drobnostkę z Polo Market. To już sobie ustaliliśmy wcześniej. Ale dziś… – Mama, a ja będę mógł wybrać…
Jak nie wybuchać złością
Relacja z kursu i jak to się skończyło Pod koniec roku szkolnego zapisałam się na internetowy kurs „Jak nie wybuchać złością”. Jak to, zawołacie, ty – i wybuchanie złością? Ano fakt, nie jestem wybuchowa, ale trochę wiedzy o regulowaniu emocji nie zaszkodzi, pomyślałam. Może się nauczę jak właśnie dobrze wyrażać złość albo jak jej unikać?…





