Skip to content
napis gdzieś pomiędzy - blog o życiu i...
Menu
  • O mnie
  • Gdzieś pomiędzy – czyli gdzie?
  • życie i …
  • życie i książki
  • życie i problemy
  • Czytamy dzieciom
  • Opowieści rodzinne
Menu
okładka książki Dzieci z Bullerbyn, wokół urocze stare szpargały

Którędy do Bullerbyn?

Posted on 10 lutego 202410 lutego 2024 by Ola

Jeśli chcesz, żeby twoje dziecko było mądre, to mu czytaj. Jeśli chcesz, żeby było jeszcze mądrzejsze, to mu jeszcze więcej czytaj - powiedział podobno Einstein.

Dziś książki polecane w mojej małej instagramowej ankiecie pod tytułem: którędy do Bullerbyn? Innymi słowy, co nas przeniesie w świat dziecięcej beztroski i wolności, z humorem i odrobiną czułości?

Kliknięcie w okładkę książki przeniesie was na witrynę Lubimy Czytać, gdyż nie wszystkie książki były wciąż dostępne w ofercie wydawnictw. Nie zawsze warto kierować się oceną innych czytelników (warto kierować się opinią tych zaufanych;)) ale Lubimy Czytać oferuje też możliwość dyskusji czy przejrzenia ofert cenowych.

ilustracje bohaterów z książki Dzieci z Bullerbyn
Astrid Lindgren potrafiła stworzyć świat, do którego w większości chętnie wracamy. Ciężko było znaleźć równie wciągającą opowieść... Dzieci z Bullerbyn są jak rosołek. Czujecie, jak to działa? Ciepło, troska, dom, bezpieczeństwo... A do tego mnóstwo wolności i dziecięcej beztroski. Bez silenia się na Wielkie Metafory. Nie za słodko, a właśnie - rosołkowo. Siła dobrej klasyki...
okładka książki Moje wspaniałe życie, Wyd. Stara Szkoła

Jenny Jägerfeld, Moje wspaniałe życie, Wyd. Stara Szkoła, 2023

Opis książki cytuję za Wydawnictwem, bo sama książka na razie sobie spokojnie wędruje do mnie. Łapcie:

„Nasza ostatnia tegoroczna premiera jest wyjątkowa, bo skierowaliśmy ją dla naszych młodszych czytelników! Jenny Jägerfeld, spadkobierczyni Astrid Lindgren, powraca z kolejną ciepłą opowieścią pełną inteligentnego humoru! Tej cudownej historii po prostu nie możecie przegapić! Uwaga: pomimo iż Moje wspaniałe życie jest skierowane do dzieci, Wy również będziecie się z tą książką świetnie bawić!

Dwunastoletni Sigge przeprowadza się wraz z mamą i dwiema młodszymi siostrami ze Sztokholmu do babci mieszkającej w małym, prowincjonalnym szwedzkim miasteczku. Zaczynają się wakacje, a Sigge wyznaczył sobie na nie trudny cel: chce się nauczyć zdobywania sympatii swoich rówieśników. Wie, że w nowej szkole może rozpocząć swoje życie od nowa i nie zamierza po raz kolejny zostać klasowym outsiderem.

Nowy dom okazuje się kolorowy i pełen różnych ciekawych rekwizytów, natomiast babcia pomimo zaawansowanego wieku wręcz kipi pozytywną energią. Wkrótce Sigge poznaje Juno, czyli mieszkającą w sąsiedztwie dziewczynę o turkusowych włosach i przeżywa z nią wiele przygód i niespodziewanych sytuacji. A także wiele… problemów.

Magiczna książka pełna przygód, humoru i nienachalnej życiowej mądrości!”.

Będę sprawdzać! Może wy już czytaliście?

okładka książki Mateuszek Elviry Lindo, Wyd. Nasza Księgarnia

Elvira Lindo, cykl Mateuszek, Wyd. Nasza Księgarnia, 2009

„Nazywam się Mateuszek García Moreno, ale z imienia i nazwiska nie zna mnie nawet najlepszy przyjaciel, Uszatek Lopez, który jest zdradziecką świnią. Wszyscy mówią na mnie Mateuszek Okularnik, co nie jest specjalnie oryginalne, zważywszy że od piątego roku życia noszę okulary. Mieszkam z rodzicami (choć taty ciągle nie ma w domu), dziadkiem, który jest niesamowicie fajny, i z Głupkiem. To mój młodszy brat (tak naprawdę ma inne imię, ale nikt nie pamięta jakie). Uwielbiam się bawić z kolegami w parku Wisielca, chociaż czasem dostaję za to po głowie. Jeśli przeczytacie o moich przygodach, nie pożałujecie!”.

 

Czytałam sama fragment, powiem wam, że czuć ducha innych czasów – mama daje kuksańce, młodszy braciszek ma przezwisko, które może zadziwić co wrażliwsze osoby… Będą głosy za a nawet będą głosy przeciw. Warto więc spróbować… Dzieci z Bullerbyn też nie były aniołkami. 
 
okładka książki Piotruś Pierwszak, wyd. Czytelnik

Mieczysława Buczkówna, Piotruś Pierwszak, Wyd. Czytelnik, 1982

„Piotruś Pierwszak to pełna ciepła i humoru opowieść dla dzieci. Jej bohater, 7-letni Piotruś, opowiada o swoich przygodach, smutkach i radościach pierwszoklasisty, o nauczycielach, kolegach i rodzinie. Na tym etapie swojego życia uczy się współpracy z grupą, podejmuje pierwsze decyzje, dokonuje pierwszych wyborów. Dalsze losy Piotrusia poznajemy w kolejnych książkach: Piotruś zuch i Bajki dla Ewy„.

Zamówiłam. Będę czytać, bo też lubię opowieści pełne humoru i ciepła. Brzmi bardzo – jak rosołek!

 
okładka książki W zielonej dolinie, wyd. Literatura

Barbara Gawryluk, W Zielonej Dolinie, Wyd. Literatura, 2005 

„Wakacyjne przygody są zawsze najwspanialsze. Pachną babcinym plackiem drożdżowym i lasem. A w lesie można zbierać poziomki, stanąć oko w oko z groźnym zaskrońcem, a nawet… Nie, nie zdradźmy wszystkiego!
W Zielonej Dolinie przygody czają się za każdym źdźbłem trawy. I to nie byle jakie, skoro bohaterami książki interesuje się telewizja! Warto ich posmakować!
Książka o grupie dzieci, które wspólnie spędzają wakacje. Ich przygody są ciekawe, bo przeżywają je wspólnie dzieci z miasta i goszczące je w gospodarstwie agroturystycznym dzieci z Zielonej Doliny.
Piękna książka o przyjaźni i wspólnym odkrywaniu uroków lata.

Ilustrator: Joanna Zagner-Kołat”. 

Zostawiam w planach na wakacje!

 
okładka książki Chatka w sercu lasu, Wyd. Świetlik

Anna Włodarkiewicz, Chatka w sercu lasu, Wyd. Świetlik, 2023

„Poznajcie Gaję, dziewczynkę, która mieszka w samym sercu lasu!

Gaja ma siedem lat i właśnie zaczyna pierwszą klasę. Jej życie bardzo różni się od życia jej rówieśników. Dziewczynka mieszka w leśniczówce i rozpoczęła edukację domową. Nauczycielami Gai są rodzice, którzy wymyślają najlepsze lekcje na świecie! To dzięki nim dziewczynka wie, gdzie jest Skandynawia, kim jest Hans Christian Andersen i jak zbudować karmnik dla ptaków. Taka szkoła może być naprawdę przyjemna! Ale Gaja nade wszystko pragnie mieć przyjaciół, o których nie tak łatwo w oddalonym od miasta lesie.

Dziewczynka czerpie radość z codziennych chwil spędzanych wspólnie z rodzicami w cudownym leśnym zakątku, w którym również nie brakuje przygód! Okazuje się, że nawet w spokojnym lesie niespodziewanie mogą zjawić się złodzieje drzew, leśniczówką może wstrząsnąć potężny orkan, a opuszczony wiejski cmentarzyk może stać się scenerią strasznych historii o duchach!

Choć Gai zdarza się tracić nadzieję na zdobycie prawdziwych przyjaciół, jesienią jej ukochana Gajówka coraz częściej rozbrzmiewa gwarem i śmiechem.

„Gaja z Gajówki” autorstwa Anny Włodarkiewicz („Misiu, wróć”, „Lato Toli”) z ilustracjami Katarzyny Piątek to pełna humoru, urocza opowieść o pewnej piegowatej dziewczynce, która pokaże młodym czytelnikom proste i z pewnością nie nudne życie wśród natury, wypełnione miłością i przyjaźnią”.

 

Brzmi spokojnie, pewnie idealne dla wrażliwszych dzieci. Bo w książkach wspaniałe jest to, że można zawsze znaleźć coś dla każdego. Wszystkie drogi prowadzą do Bullerbyn, ale każda droga może być inna.
 
książki Enola Holmes, Wyd. Poradnia K

Nancy Springer, seria Enola Holmes, Wyd. Poradnia K, 2018

„Czy nastoletnia dziewczyna może zostać detektywem? Czy młodej pannie przystoi podróżować na rowerze i wałęsać się samotnie po ulicach wielkiego miasta, gdzie nietrudno wpaść w tarapaty? Taką nastolatką jest Enola Holmes – młodsza siostra słynnego Sherlocka.

(…) Enola Holmes, młoda detektywka, która zawładnęła sercami polskich czytelników. Osiem niesamowitych historii, pełnych ciepła i humoru, nagłych zwrotów akcji i przebiegłych złoczyńców a przede wszystkim trudnych zagadek, jakich rozwiązania nie podjąłby się sam Sherlock Holmes!

„Seria powieści o Enoli to nie lada gratka dla młodych wielbicieli Sherlocka. Zadziorna i zbuntowana nastolatka sprzeciwia się wszelkim konwenansom, bo chce być wolna i robić to, co kocha – zostać detektywem. A łatwo nie jest. Mamy tu przecież XIX-wieczny Londyn, gdzie kobiety nie mają żadnych praw i perspektyw! Enola się nie poddaje – walczy o siebie i swoją pasję. Świetna przygoda dla młodych dziewczyn!” – mówi Joanna Bażyńska, prezes wydawnictwa Poradnia K”.

Może to już nie tyle Bullerbyn, co bardziej nowa wersja… Pippi? Czy jest tu ktoś fanem Enoli? Dacie znać, jak się czyta? Jakie wrażenia?

My wracamy na spokojniejsze wody – do Szeleszczącego Lasu!

okładka książki Przygody Tappiego z Szepczącego Lasu, Wyd. Zielona Sowa

Marcin Mortka, seria Przygody Tappiego z Szepczącego Lasu, Wyd. Zielona Sowa, 2012

„W pięknym, magicznym Szepczącym Lesie mieszka sympatyczny wiking Tappi. Ma wielu przyjaciół, równie magicznych jak on. Jest renifer Chichotek i kruk Paplak, myśliwy Haste i kowal Sigurd, są Elfy i pradawne duchy lasu – Dziadek Wodospad, Dąb Starodziej… Ale jest też zły jarl Surkol, który mieszka na Ostatnim Morzu, w zamku wzniesionym na grzbiecie wieloryba, który zamyka Sigurda w lochu. Tappi i jego przyjaciele ruszają niezwłocznie w niebezpieczną podróż, aby uwolnić przyjaciela. Po drodze spotyka ich wiele przygód, z których szczęśliwie wychodzą cali… Magiczny Las pomaga tym, którzy mają dobre serca…
Jeśli masz ochotę zajrzeć do Chaty Tappiego, posłuchać bajek Gawędziarza, jakie opowiadał w pewną, gwieździstą noc, poznać olbrzyma Głabrzycha i sprawdzić, jaki czar rzuciła na niego Skrzypicha, a nawet pobawić się w berka z Wichrem, zapraszamy do Szepczącego Lasu…”.

Prawda, że brzmi zachęcająco? Tappi jest jednocześnie pełen przygód i pełen dobrodusznego humoru. Nie ma tu strachów, których nie da się pokonać. Jest sympatyczny wiking, są przyjaciele i jest wesoło. Wiem, bo też miałam okazję wędrować po Szepczącym Lesie!

 
 
okładka książki 8+2 i ciężarówka, Wyd. Dwie Siostry

Anne-Cath. Vestly, seria 8+2, Wyd. Dwie Siostry – najnowsze wydanie, 2015; pierwsze wydanie polskie 1979

„Małe mieszkanie, a w nim – duża rodzina. Mama, tata i ośmioro dzieci: Maren, Martin, Marta, Mads, Mona, Milly, Mina i mały Morten. Trochę im ciasno, za to bardzo wesoło. I tyle się u nich dzieje! Trzeba odnaleźć skradzioną ciężarówkę taty, pomóc babci wrócić do domu, zeswatać Henryka z Huldą Piętro Niżej, ugasić pożar… Ale gdy działa się taką zgraną gromadką, wszystko musi się udać!

Książka ujmująca bezpretensjonalnością, pełna rodzinnego ciepła i poczucia humoru. 

To pierwszy z siedmiu tomów serii o przygodach sympatycznej rodziny: mamy, taty, ośmiorga dzieci i babci. Każdy tom stanowi samodzielną całość. 

Kolejne przygody bohaterów tej książki znajdziecie w tomach 8 + 2 i domek w lesie, 8 + 2 i pierwsze święta, 8 + 2 i Anton z Ameryki, 8 + 2 i promenada Babci, 8 + 2 i wycieczka rowerowa do Danii oraz 8 + 2 i Sztormowy Wiatr”.

Pierwszy raz usłyszałam o serii 8+2 w 2022. Czemu tak późno? Nie wiem! Mój błąd! To powinna być rozchwytywana, bestsellerowa seria! Obowiązkowa!
Pisana od lat sześćdziesiątych, ale ma w sobie ponadczasową uniwersalność. Opowiada o tym, jak można żyć pięknie, z miłością, z akceptacją, z uwagą na innych ludzi – a to jest, jakby nie było, fajne w każdych czasach.
Nie ma tu smartfonów, polityki, mediów, wojen, są za to miednice do codziennego prania i zwykłe życie. Lubię książki, które o powyższych problemach opowiadają, jasne, ale 8+2 to miłe wytchnienie. I nie jest to książka przesłodzona! Jest złość, są problemy. Na przykład, to że wszyscy: ośmioro dzieci, dwójka dorosłych, potem też babcia i pies, mieszkają na jednym pokoju z kuchnią. Ha! Try that! A mimo wszystko króluje miłość, dobry humor i wzajemna życzliwość.
Książka – odpoczywajka.

książki z serii Basia i..., Wyd. Harper Kids

Zofia Stanecka, seria Basia i…, Wyd Harper Kids, od 2008

I ostatni zakręt w drodze do naszego wymarzonego Bullerbyn – ostatnia na dziś polecajka. 

Wszystkie dzieci, które uczyłam w moich zerówkach znają Basię. I lubią. Za co? Posłuchajcie: 

I to wszystko prawda – lubimy Basię za jej szczerość, bezpośredniość, humor, poczucie wolności, za wyrażanie emocji… I za Miśka Zdziśka. 

Jest też gdzieś w sieci podobno bajka animowana o przygodach Basi, ja znalazłam tylko jeden odcinek. A szkoda, bo ciekawie by się oglądało. A może nie szkoda, bo Basia wciąż pozostanie do czytania? 

W każdym razie ten jeden odcinek wam zostawiam. I lecę uzupełnić koszyk w księgarni, bo pojawiły się ostatnio dwie nowe Basie, a ja jeszcze nie mam!

wszystkie książki zebrane na jednym kolażu, książki inspirowane poszukiwaniem klimatu z Dzieci z Bullerbyn

Nawigacja wpisu

← Współpraca – książki dla dzieci
Dziś jest już dobrze. Rozmowa z Anną Borkowską-Obojską →

2 thoughts on “Którędy do Bullerbyn?”

  1. Krakuska pisze:
    15 czerwca 2024 o 09:04

    Niestety, osobiście nie rozumiem fenomenu „Dzieci z Bullerbyn”. Wolę inne kiążki Astrid Lindgren – „Braci Lwie Serce”, „Ronję…”, „Mio, mój Mio”, a nawet serię o Emilu (niby też tematyka realistyczna, o dziecku, ale pisana już z perspektywy osoby dorosłej, co być może ma wpływ na styl i sposób przekazu. A „Dzieci…” niestety nie strawiłam ani kiedy sama byłam w podstawówce, ani kiedy moja córka to przerabiała (jej tez nie podeszło)

    Odpowiedz
    1. Ola pisze:
      15 czerwca 2024 o 09:13

      A widzisz, mnie jednak ten świat pociągał, tak jak potem Zielone Wzgórze czy Jeżycjada 🙂 lubiłam te plasterkowe książki. Niemniej masz rację, że inne książki Lindgren są też warte rozmowy, wspominania i pisania o nich.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

kontakt
Ola, siedzi w oknie, zdjęcie czarno - białe, melancholijne, bo tematem jest czas
To ja, Ola, zapraszam do mojego zwykle uśmiechniętego świata. Choć chwile zwątpienia, goryczy i szarości też tu są, co zrobić... Też tak masz? To się zrozumiemy!
Poczytasz u mnie o codzienności, o polecanych książkach, czasem o wychowaniu. Ot, życie najzwyczajniejsze. Choć przeplatane bajkami!

Ostatnie wpisy:

  • ostrożnie układając skrzydła
  • W czym posadzimy dzikie łąki?
  • pomilcz smutek
  • Zaczarowany Las Mądrości
  • Książkowe historie

Archiwa blogowe:

  • marzec 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • życie i …
  • życie i książki
  • życie i problemy

anegdotki dobry humor dziecko jesień kryminały książki malarstwo matka-feministka małżeństwo musierowicz muzyka notatki nowy_dzień opowiadanie przepis reportaże rodzina rozmowa rozmowy samo życie spokój współczucie wychowanie wyjaśnienie zdjęcia zdrowie święta żółte liście

gdzies.tam.pomiedzy

Przeważnie czytam.
Czasem piszę o życiu: bajki i inne bzdurki.

Przymierzanie tożsamości - Przebieralnia na kawałk Przymierzanie tożsamości -
Przebieralnia na kawałku tektury w starej hali, 
w środku nocy, 
w pokojach z pootwieranymi drzwiami, 
wśród zbyt głośnej samotności
Przy regale, gdzie niewidzialne miasta, niewidzialne biblioteki, tam najpiękniej, chodźmy w to nie-bycie, 
brnijmy w zaprzeczenia
Określanie, poprawianie, wymazywanie 

- a świat - podobno jest

________________
#kolażoweopowieści dla @herbarium_cieni 
- a temat: mój kawałek świata. Taki jakiś mało pewny siebie ten porwany kawałek, ale cóż, ja tam się na świecie nie znam, idę poczytać (wypożyczyłam dziś pierwszą część Silva Rerum Kristiny Sabaliauskaite) 

#gdziespomiedzy
Tomik z 2004 roku. Przekrój czasu w wierszach: "mi Tomik z 2004 roku. Przekrój czasu w wierszach: "minęły dwa tysiące lat, a ta scena wciąż mnie porusza".

Albo tak: "na cmentarzu żydowskim 
są najstarsze drzewa

Kruk
kantor oniemiały 
nie śpiewa

Nad drzew wierzchołkami 
ciężką jesienną chmurą
przechodzą tysiącami

Wychodźcie im na spotkanie 
zamknięci w pałacach pomników 

Razem przez deszcz siekący
przez błyskawice
iść wam dziś trzeba

Ci którzy miejsca swego nie mają 
którzy sami są ogniem i deszczem
Teraz się z wami bratają

Bo jeszcze 
nie koniec ich końca
nie koniec"

I te dziewczynki, Miriam i Reginka (tak, imiona są ważne) - niech się też dziś pojawią - bo może i bez pożegnania się odchodzi, ale nam pamiętać - trzeba.

 #juliahartwig
Co tam w czytaniu? A podzielę się: Ostatnie rozd Co tam w czytaniu? A podzielę się: 

Ostatnie rozdanie - powieść o jednym ciołku i drugim matołku, on się boi i tajemniczo, melancholijnie milczy, ona pisze długie listy już do końca życia, choć nie dostaje odpowiedzi. Dodać do notatek z życia: chujowe to. Ale przeczytać naprawdę warto, tak serio.

Już nie chcę być człowiekiem, Pieter van Os, - podtytuł: opowieść o przetrwaniu Zagłady. Przypomina ten reportaż Czesałam ciepłe króliki, też jest o losach kobiety, która umiała rozdzielić siebie od zła i ocalić wiarę w dobro. Tytuł jakby bardziej od autora spisującego jej historię. 

Niewidzialne biblioteki - czytam dla tej niepojętej przyjemności zanurzania się w inne światy. Wyobraźnia, ślady innych lektur,  pisanie by nazwać zjawiska, ale też ogrom miejsca dla czytelnika. Metaforyczne. Taka dobra ucieczka w słowa. 

Anioł Esmeralda, Don DeLillo - zapomniałam dodać do przeczytanych parę miesięcy temu i teraz zostało wspomnienie, że czytałam coś bezwzględnego. Opowiadania o tym, co w ludziach trudne, złe, przegrane.
___________
Co jeszcze? Nic, tylko życie:) 

#gdziespomiedzy
Książkowa próba domknięcia ostatnich tygodni. Z n Książkowa próba domknięcia ostatnich tygodni.

Z największym żalem odkładam Położne Jakubowskiej. Rozczarowanie... Ech, te drugie części. No nie wychodzą. 

Rękopis znaleziony w Saragossie - hm, powiem tak: czy po 228 stronie - tyle przeczytałam - wydarzy się coś innego niż wkroczenie kolejnej hożej i najpiękniejszej dziewoi koniecznie lecącej na bohatera?? Na początku fajny wajb powieści Dumasa, i podobno coś w tym Potockim jest więcej, no może jeszcze spróbuję. Warto? Jak myślicie? 

Za to Śmierteńka, by Lucie Faulerová - bardzo. Opowieść o wychodzeniu z mroku, pełna jednocześnie metafor jak i najbardziej przyziemnych momentów. O śmierci i jednocześnie w tym samym zdaniu - o życiu. 
Absurdalna, ale nie cyniczna. 

Zaistnienia, Piotr Strzeżysz - rower, wiatr we włosach, stachurowo, ładne takie;) 

Amerykańska sielanka, Philip Roth - o, to czytaliście? Taki obraz rodziny z pęknięciem na całej linii. 

Breadcrumbs, Kasia Babis - ciekawe! Komiks o dorastaniu ale już nie w Polsce czasów transformacji, tylko kolejne pokolenie. Inna perspektywa.

A lasy wiecznie śpiewają, Trygve Gulbranssen - książka, do której wracam, ma w sobie spokój i ciszę. I ten ponury skandynawski egzystencjalizm, no właśnie tak:) 

Dziękuję za uwagę, poleceń nie zbieram, po porządkach na regale uzbierałam trzy półki nieprzeczytanych książek, także WYSTARCZY :)

(a z biblioteki też czeka Ostatnie rozdanie Myśliwskiego albo też Paul Auster) 

Tylko ten Potocki - czytać czy nie czytać???
____________________
#gdziespomiedzy
Dostałam "Te" w prezencie gwiazdkowym. Przeczytała Dostałam "Te" w prezencie gwiazdkowym. Przeczytałam od razu, tak, ale opisać już tak szybko nie umiałam. Ta książka potrzebowała czasu żeby podejść do niej na spokojnie. Jest z tych co dźgają po uczuciach i nie mieszczą się w żadnych strefach komfortu. 
To strumień świadomości prosto z trzewii, bez owijania w piękne opisy, bez strefy buforowej. Opis chwil z życia kilku kobiet, które łączy doświadczenie tranzycji, choć ich drogi życiowe są naprawdę różne. I podejście do bycia sobą - też bardzo różne. 
"Brutalnie szczera" - pisze Maciej Marcisz - właśnie tak. 
Czytając Te miałam chęć powiedzieć autorce: więcej! Ja chcę całej powieści o życiu bohaterek! To przecież tylko zarys, skrypt, to zredukowane na maksa życie, o którym mogłabym czytać więcej. 
Literatura z pogranicza, choc wpycha nas w sam środek przeżyć Krystyny, Anny, Rity, Eweliny, Magdy, Sabiny i ich otoczenia. Jedna z nich pracuje w dyskoncie, druga jest emerytowaną nauczycielką, a opis przeżyć Rity przekracza moje możliwości - no to się nazywa wyzwolenie! Całkowicie po swojemu! Na własnych zasadach. 
Kinga Kosińska tak właśnie pisze - na własnych zasadach. Ja ją za to podziwiam, choć wiem też że trudno się tak przebić w świecie, który lubi wszystko uładzone, pod algorytm. 
Tu nic nie jest pod algorytm i to jest piękne. 
_____________________
Te
Kinga Kosińska 
@czeladzianka_zaglebiaczka
Wyd. Seqoja
_____________________
#gdziespomiedzy #te #kingakosińska #literaturatrans #wydawnictwoseqoja
"Literatura nie ocala. Chyba, że" Miłość nie ocal "Literatura nie ocala. Chyba, że"

Miłość nie ocala
Bliskość, jasność, dobroć - nie ocala.

No chyba, chyba, że -

#kolażoweopowieści które wymyśla Karolina @herbarium_cieni i na początek #początki

Od słowa do słowa, w opowieść i baśń. 
______________
#gdziespomiedzy
Historie rodzinne: "przecież ci mówiłam, że wszyst Historie rodzinne: "przecież ci mówiłam, że wszystko pokręciłeś", ale mimo machnięcia ręką przez mamę, autor poszukuje tych historii, wątków, sięga do zdjęć i wspomnień. Pojawia się Oskar Kolberg, Izaak Babel, rzeki Liwiec i Bug, przejeżdża pociąg - do Treblinki. Ktoś po wojnie wraca, inni już nie.
Historia fabryki w Żyrardowie, ballada o Grodzisku, nazwiska, których już nie pamiętam, ale na chwilę czytania ludzie z książki byli mi towarzyszami. 
Mariusz Szczygieł pisze, iż to czuła opowieść o miejscach i historii autora, Artur Domosławski dodaje: ballada to niejasna, nieokreślona, poplątana, podróż to archeologiczna i literacka, ja już więc nic nie dodaję, Balladę o kapciach dodaję do ulubionych.
____________________
Ballada o kapciach
Aleksander Kaczorowski
Wyd. Czarne
____________________
#gdziespomiedzy #balladaokapciach #aleksanderkaczorowski #wydawnictwoczarne
Atwood to specjalistka od dystopii, potrafi pokaza Atwood to specjalistka od dystopii, potrafi pokazać świat na wskroś smutny i zły. Hipnotyzuje wręcz swoimi opisami ogólnoludzkiej beznadziejnej kondycji i ja to lubię, po to ją wszak czytam.
Ale Serce umiera ostatnie jest nieco inne - to tak zaskakująca mieszanka dystopii i farsy, że czyta się jak dobrą komedię. 
Poczucia humoru autorce też nigdy nie brakowało. I po to też ją czytam:) 

"Dziwaczna pościelowa farsa", "psychodeliczny kryminał", piszą o Sercu... i tak, właśnie takie to jest czytanie. 

Zaczyna się wszystko tak: Charmaine i Stan  wskutek wielkiego kryzysu mieszkają w samochodzie, na pograniczu nędzy. Kiedy pojawia się ogłoszenie obiecujące poprawę losu w zamian za bycie więźniem w eksperymentalnym projekcie, zgłaszają się, podpisują wszystko, skaczą ze szczęścia. Charmaine kupuje firanki i kubki, Stan przycina żywopłot... No dobrze, muszą jeszcze wykonać parę zadań, ale cóż to znaczy w obliczu powszechnego szczęścia ludzkości? 

Pojawia się też Elvis Presley. Ba, żeby to jeden... A hasło do ratowania świata znacie? Podpowiedź: na paluszkach przez tulipany! 
__________________
Serce umiera ostatnie 
Margaret Atwood 
Tłum. Małgorzata Maruszkin
Wyd. Wielka Litera
___________________
#gdziespomiedzy
#serceumieraostatnie
#margaretatwood #wydawnictwowielkalitera
"To był kolejny gorący dzień w dżungli, kiedy powi "To był kolejny gorący dzień w dżungli, kiedy powietrze przeszył donośny ryk" - pierwsze zdanie w książkach dla dzieci też jest ważne, i to nie jest moja sugestia tylko doświadczenie i życiowa prawda. A to zdanie wciągnie dzieci w historię o małym tygrysku, czuję to! Ma w sobie obietnicę przygody, budzi ciekawość - i wyznacza ramy. 
To bajka dla dzieci już od 3 lat, jest zwięzła, ale też  idealnie operuje językiem - nie wpada w banalne uproszczenia ani nie utrudnia odbioru. 
A kim jest Pimpo, bohater? Donośny ryk z pierwszego zdania to radość lwiej rodziny z jego narodzin. Tylko... Pimpo nie jest taki jak inne tygrysy. Zamiast polować na antylopy czy papugi, to się z nimi zaprzyjaźnia. I woli zajadać się jagodami, no kto to widział, żeby tygrys i jagody... Co ludzie powiedzą?! Znaczy, przepraszam, co inne zwierzaki pomyślą? 
Analogia jest tu tak ładnie podana, że prowadzi prosto  do rozmowy z dzieckiem, do rozmowy o tym, jak to jest być trochę innym, o tym co czuje Pimpo, jak reaguje na swojego wegetygryska jego rodzina. 
Spojler - wciąż go kochają:)

Takie opowieści lubię najbardziej. Jestem zwyczajnie dumna, iż mogę być patronką tego tygryska, co chce być sobą, nawet jeśli to nie jest łatwe. Czuję się wręcz jego dobrą ciocią:) 

Ilustracje by Jagoda Matuła-Krawczyk - można się poczuć jak w kolorowej dżungli. Aniela Szafran, autorka, postawiła na własne poszukiwania by wydać bajkę i czuć, że zadbała o każdy detal, książeczka jest dopieszczona aż miło. Włącznie z tym, że kartki z twardszego materiału, mniej podatne na porwanie czy pogniecenie. A do bajki dodane są naklejki i kolorowanka, taki mały a miły detal. 

Pimpo, wegetygrys zaprasza do swojego kolorowego świata. Tu króluje szacunek, empatia i akceptacja, a to klucz do dobrego świata, jak pisze Aniela Szafran w posłowiu. I dodaje: "A mamy tylko jeden, jedyny i niepowtarzalny nasz świat. Warto, by był jak najlepszy".
________________
Aniela Szafran
Pimpo wegetygrys
@do.jasnej.anielki 
Projekt i skład książki: @kachna.krasnianka 
Ilustracje: @jagoda_matula 
___________________
#gdziespomiedzy #pimpowegetygrys #anielaszafran #literaturadladzieci #całapolskaczytadzieciom
Czytelnicze drogi. Bo wyszłam tylko na chwilę, a n Czytelnicze drogi. Bo wyszłam tylko na chwilę, a nie wróciłam do dziś, tak mnie kolejne zakręty pociągają - a myślę tu o odkrywaniu Stańczakowej. 
Chciałabym, żeby nie była tylko tą od Białoszewskiego, a przecież sama właśnie tak ją kojarzyłam. 
W jej biografii pojawia się tyle wątków, iż doprawdy przyjaźń z poetą jest jednym z wielu takowych, choć istotnym - dzięki Mironowi Jadwiga sprobowala wyjść z pisaniem gdzieś dalej. Ale też miała co opisywać - historia ocalenia z getta, historia rodziny, zmian tożsamości, przedziwnego małżeństwa, historia choroby oczu i zanikania wzroku.To też opowieść o upartym dążeniu do samodzielności. Wplatają się wątki mistyczne, medytacje, przeczucia...
Dużo w jej pisaniu szczerości, bez tabu. Czytam Ślepaka i czytam biografię autorstwa Justyny Sobolewskiej - wnuczki Jadwigi, sięgnę z powrotem po Dziennik we dwoje, i sięgam też dzięki temu trochę w siebie, w swoje tajne dzienniki, nigdy nie spisane. Poza tym chyba lubię czytać o życiu na poły złamanym, no cóż!

@pierwsze.zdanie - a zaczęło się wszystko od twojej Książki o nie-czytaniu - i dobrze, dziękuję!
___________________
Ślepak
Jadwiga Stańczakowa
Wyd. Znak
_____________________
#gdziespomiedzy #jadwigastańczakowa #ślepak #jadwigaopowieśćostańczakowej #dziennikwedwoje
Kiedy moje dziecko było malutkie, na lodówce wisia Kiedy moje dziecko było malutkie, na lodówce wisiała karteczka, takie info dla całej rodziny, i było tam 5 czy 6 powodów, dla których niemowlę może płakać. 
Kiedy dziadek pisze podobną instrukcję obsługi dla swojego kota, to przybiera ona formę... nieco dłuższą niż karteczka na lodówkę. Dokładnie jest to 15 i pół stron dużego zeszytu. 
I kto tu kogo ma, ja się pytam... Dziadek kota czy jednak kot dziadka???
Kiedy dziadek z babcią wyjeżdżają do sanatorium, do opieki nad tym kocim Z Piekła Rodem Stworem zostaje wezwana mama Krzysia i Uli. Przybywa z mocnym postanowieniem zakończenia takich dziwactw jak jedzenie rybki z jednej tylko sieci sklepowej, i to o trzeciej w nocy, czy noszenie Jaśnie Kotka w wiklinowym koszyku. Tylko czy ten puszysty rasowy koterrorysta tak łatwo ustąpi? Kogo obstawiacie? 

Regina Golińska-Barancewicz tym razem stworzyła zabawną, uroczą historyjkę, do śmiechu i czystego relaksu - wszak taki należy się dzieciom też. A mój własny kot jest wielce zadowolony i rozmruczany, iż jest to mój patronat! 

Zapraszam was do przeczytania, tak szeptem mówiąc to zapraszam nie tylko dzieci ale i dorosłych. Pośmiać się chwilę przy wybornej anegdotycznej historyjce to zawsze dobry pomysł! 

Wszak śmiech to uzasadniona potrzeba pierwszej kategorii. Jak kuleczka z folii aluminiowej do zabawy. Żadna tam fanaberia. 

@wydawnictwoliteratura - dziękuję wam za to, że wydajecie literaturę dziecięcą nie tylko dla wzruszeń ale także i dla czystej radości z czytania zwariowanych przygód ;) 
_____________________
Dziadek naszego kota
Regina Golińska-Barancewicz 
@reginahanna73
Ilustracje: Hubert Grajczak
@pieski_z_kreski
Wyd. Literatura 
_____________________
#gdziespomiedzy #dziadeknaszegokota
#wydawnictwoliteratura #reginagolińskabarancewicz #hubertgrajczak
Do przesyłki z tą książką wydawnictwo dodało luste Do przesyłki z tą książką wydawnictwo dodało lusterko. I to oddaje charakter książki - jej bohaterka może być naszym lustrem...
Kwestia organizacji to powieść obyczajowa o zupełnie zwyczajnym życiu niejednej z nas. Dzieci, mąż - ale i dotkliwa samotność -  zapełniony notatnik, przeliczany co do grosza budżet, wieczny uśmiech i kto jak nie ja, no przecież. 
Plany na szczęście rozbijają się o realia, o szklane sufity. Nie przewidują też chorób i szpitali. A Jola Brzozowska nie odpuszcza, bo co stałoby się z jej rodziną? Kto by się nimi zajął? 
Tylko tak się nie da bez końca. Zwłaszcza, że Jola, mimo twardego stąpania po ziemi, jest też trochę naiwną romantyczką. Też jak niejedna z nas. 
Nie polecam często obyczajówek, ale w pisaniu Kasi Jurczyk jest coś, co mnie przyciąga, tak było też przy jej powieści Gniazdowanie. Przyciąga mnie wiarygodność postaci, ich psychologiczne ujęcie, takie prawdziwe - nie rodem z poradników. I przejawia się to nie w strumieniach świadomości i pokręconym życiu wewnętrznym, ale w tym jak wygląda zmęczenie i żonglowanie 24 godzinami, żeby zmieścić w nich chociażby taki rarytas jak swój własny sen. Jak marzenia.

Powieść jest dobrym punktem wyjścia do wszelkich feminstycznych dyskusji, ale nie przez łopatologiczne wstawki, tylko przez nasuwające się w trakcie czytania pytanie - czemu jest dla społeczeństwa taką oczywistością, że kobieta poradzi sobie ze wszystkim i nie powinna liczyć na realne wsparcie? 
Wydawczyni Olga Smolec-Kmoch pisze w słowie Od wydawcy: 
"Ta książka nie próbuje nikogo naprawiać ani pouczać. Nie obiecuje szybkich rozwiązań ani prostych odpowiedzi. Zamiast tego daje coś znacznie ważniejszego - przestrzeń na uważność wobec siebie, na zadanie trudnych pytań, na przyjrzenie się temu, co było normalizowane zbyt długo tylko dlatego, że 'tak już jest'."

@kasia_gniazdowanie - dziękuję za to, że mogłam poznać zarysy tej historii już przy jej powstawaniu. Już wtedy mi się podobała i nie zmieniłam zdania! 
_______________________
Kwestia organizacji
Kasia Jurczyk 
Wyd. Na Szczęście 
_______________________

#gdziespomiedzy #kwestiaorganizacji #kasiajurczyk #wydawnictwonaszczęście
Mój Instagram

życie i ...

Dzień jak co dzień

2 grudnia 2022
życie i ...

Listy znad morza

6 lipca 2024
życie i książki

„Znikopis”

24 września 2021
życie i ...

Plontynki – czyli myśli różne

14 maja 2023
życie i ...

Wczesne dzieciństwo

6 kwietnia 2024
życie i ...

Życie po 40-tce? Poznaj 10 niewiarygodnych faktów!

21 maja 2022
życie i problemy

Jesienne opowiadanie o listopadowym zmierzchu.

5 listopada 2022
życie i ...

Masz być szczęśliwa!

10 grudnia 2023
życie i problemy

Parę słów od zapyziałej idealistki.

4 marca 2022
życie i książki

Lek na całe zło świata? Phi, wiadomo. Książki.

25 września 2021

© 2026 gdzieś pomiędzy | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme