Skip to content
napis gdzieś pomiędzy - blog o życiu i...
Menu
  • O mnie
  • Gdzieś pomiędzy – czyli gdzie?
  • życie i …
  • życie i książki
  • życie i problemy
  • Czytamy dzieciom
  • Opowieści rodzinne
Menu
okładka książki Dzieci z Bullerbyn, wokół urocze stare szpargały

Którędy do Bullerbyn?

Posted on 10 lutego 202410 lutego 2024 by Ola

Jeśli chcesz, żeby twoje dziecko było mądre, to mu czytaj. Jeśli chcesz, żeby było jeszcze mądrzejsze, to mu jeszcze więcej czytaj - powiedział podobno Einstein.

Dziś książki polecane w mojej małej instagramowej ankiecie pod tytułem: którędy do Bullerbyn? Innymi słowy, co nas przeniesie w świat dziecięcej beztroski i wolności, z humorem i odrobiną czułości?

Kliknięcie w okładkę książki przeniesie was na witrynę Lubimy Czytać, gdyż nie wszystkie książki były wciąż dostępne w ofercie wydawnictw. Nie zawsze warto kierować się oceną innych czytelników (warto kierować się opinią tych zaufanych;)) ale Lubimy Czytać oferuje też możliwość dyskusji czy przejrzenia ofert cenowych.

ilustracje bohaterów z książki Dzieci z Bullerbyn
Astrid Lindgren potrafiła stworzyć świat, do którego w większości chętnie wracamy. Ciężko było znaleźć równie wciągającą opowieść... Dzieci z Bullerbyn są jak rosołek. Czujecie, jak to działa? Ciepło, troska, dom, bezpieczeństwo... A do tego mnóstwo wolności i dziecięcej beztroski. Bez silenia się na Wielkie Metafory. Nie za słodko, a właśnie - rosołkowo. Siła dobrej klasyki...
okładka książki Moje wspaniałe życie, Wyd. Stara Szkoła

Jenny Jägerfeld, Moje wspaniałe życie, Wyd. Stara Szkoła, 2023

Opis książki cytuję za Wydawnictwem, bo sama książka na razie sobie spokojnie wędruje do mnie. Łapcie:

„Nasza ostatnia tegoroczna premiera jest wyjątkowa, bo skierowaliśmy ją dla naszych młodszych czytelników! Jenny Jägerfeld, spadkobierczyni Astrid Lindgren, powraca z kolejną ciepłą opowieścią pełną inteligentnego humoru! Tej cudownej historii po prostu nie możecie przegapić! Uwaga: pomimo iż Moje wspaniałe życie jest skierowane do dzieci, Wy również będziecie się z tą książką świetnie bawić!

Dwunastoletni Sigge przeprowadza się wraz z mamą i dwiema młodszymi siostrami ze Sztokholmu do babci mieszkającej w małym, prowincjonalnym szwedzkim miasteczku. Zaczynają się wakacje, a Sigge wyznaczył sobie na nie trudny cel: chce się nauczyć zdobywania sympatii swoich rówieśników. Wie, że w nowej szkole może rozpocząć swoje życie od nowa i nie zamierza po raz kolejny zostać klasowym outsiderem.

Nowy dom okazuje się kolorowy i pełen różnych ciekawych rekwizytów, natomiast babcia pomimo zaawansowanego wieku wręcz kipi pozytywną energią. Wkrótce Sigge poznaje Juno, czyli mieszkającą w sąsiedztwie dziewczynę o turkusowych włosach i przeżywa z nią wiele przygód i niespodziewanych sytuacji. A także wiele… problemów.

Magiczna książka pełna przygód, humoru i nienachalnej życiowej mądrości!”.

Będę sprawdzać! Może wy już czytaliście?

okładka książki Mateuszek Elviry Lindo, Wyd. Nasza Księgarnia

Elvira Lindo, cykl Mateuszek, Wyd. Nasza Księgarnia, 2009

„Nazywam się Mateuszek García Moreno, ale z imienia i nazwiska nie zna mnie nawet najlepszy przyjaciel, Uszatek Lopez, który jest zdradziecką świnią. Wszyscy mówią na mnie Mateuszek Okularnik, co nie jest specjalnie oryginalne, zważywszy że od piątego roku życia noszę okulary. Mieszkam z rodzicami (choć taty ciągle nie ma w domu), dziadkiem, który jest niesamowicie fajny, i z Głupkiem. To mój młodszy brat (tak naprawdę ma inne imię, ale nikt nie pamięta jakie). Uwielbiam się bawić z kolegami w parku Wisielca, chociaż czasem dostaję za to po głowie. Jeśli przeczytacie o moich przygodach, nie pożałujecie!”.

 

Czytałam sama fragment, powiem wam, że czuć ducha innych czasów – mama daje kuksańce, młodszy braciszek ma przezwisko, które może zadziwić co wrażliwsze osoby… Będą głosy za a nawet będą głosy przeciw. Warto więc spróbować… Dzieci z Bullerbyn też nie były aniołkami. 
 
okładka książki Piotruś Pierwszak, wyd. Czytelnik

Mieczysława Buczkówna, Piotruś Pierwszak, Wyd. Czytelnik, 1982

„Piotruś Pierwszak to pełna ciepła i humoru opowieść dla dzieci. Jej bohater, 7-letni Piotruś, opowiada o swoich przygodach, smutkach i radościach pierwszoklasisty, o nauczycielach, kolegach i rodzinie. Na tym etapie swojego życia uczy się współpracy z grupą, podejmuje pierwsze decyzje, dokonuje pierwszych wyborów. Dalsze losy Piotrusia poznajemy w kolejnych książkach: Piotruś zuch i Bajki dla Ewy„.

Zamówiłam. Będę czytać, bo też lubię opowieści pełne humoru i ciepła. Brzmi bardzo – jak rosołek!

 
okładka książki W zielonej dolinie, wyd. Literatura

Barbara Gawryluk, W Zielonej Dolinie, Wyd. Literatura, 2005 

„Wakacyjne przygody są zawsze najwspanialsze. Pachną babcinym plackiem drożdżowym i lasem. A w lesie można zbierać poziomki, stanąć oko w oko z groźnym zaskrońcem, a nawet… Nie, nie zdradźmy wszystkiego!
W Zielonej Dolinie przygody czają się za każdym źdźbłem trawy. I to nie byle jakie, skoro bohaterami książki interesuje się telewizja! Warto ich posmakować!
Książka o grupie dzieci, które wspólnie spędzają wakacje. Ich przygody są ciekawe, bo przeżywają je wspólnie dzieci z miasta i goszczące je w gospodarstwie agroturystycznym dzieci z Zielonej Doliny.
Piękna książka o przyjaźni i wspólnym odkrywaniu uroków lata.

Ilustrator: Joanna Zagner-Kołat”. 

Zostawiam w planach na wakacje!

 
okładka książki Chatka w sercu lasu, Wyd. Świetlik

Anna Włodarkiewicz, Chatka w sercu lasu, Wyd. Świetlik, 2023

„Poznajcie Gaję, dziewczynkę, która mieszka w samym sercu lasu!

Gaja ma siedem lat i właśnie zaczyna pierwszą klasę. Jej życie bardzo różni się od życia jej rówieśników. Dziewczynka mieszka w leśniczówce i rozpoczęła edukację domową. Nauczycielami Gai są rodzice, którzy wymyślają najlepsze lekcje na świecie! To dzięki nim dziewczynka wie, gdzie jest Skandynawia, kim jest Hans Christian Andersen i jak zbudować karmnik dla ptaków. Taka szkoła może być naprawdę przyjemna! Ale Gaja nade wszystko pragnie mieć przyjaciół, o których nie tak łatwo w oddalonym od miasta lesie.

Dziewczynka czerpie radość z codziennych chwil spędzanych wspólnie z rodzicami w cudownym leśnym zakątku, w którym również nie brakuje przygód! Okazuje się, że nawet w spokojnym lesie niespodziewanie mogą zjawić się złodzieje drzew, leśniczówką może wstrząsnąć potężny orkan, a opuszczony wiejski cmentarzyk może stać się scenerią strasznych historii o duchach!

Choć Gai zdarza się tracić nadzieję na zdobycie prawdziwych przyjaciół, jesienią jej ukochana Gajówka coraz częściej rozbrzmiewa gwarem i śmiechem.

„Gaja z Gajówki” autorstwa Anny Włodarkiewicz („Misiu, wróć”, „Lato Toli”) z ilustracjami Katarzyny Piątek to pełna humoru, urocza opowieść o pewnej piegowatej dziewczynce, która pokaże młodym czytelnikom proste i z pewnością nie nudne życie wśród natury, wypełnione miłością i przyjaźnią”.

 

Brzmi spokojnie, pewnie idealne dla wrażliwszych dzieci. Bo w książkach wspaniałe jest to, że można zawsze znaleźć coś dla każdego. Wszystkie drogi prowadzą do Bullerbyn, ale każda droga może być inna.
 
książki Enola Holmes, Wyd. Poradnia K

Nancy Springer, seria Enola Holmes, Wyd. Poradnia K, 2018

„Czy nastoletnia dziewczyna może zostać detektywem? Czy młodej pannie przystoi podróżować na rowerze i wałęsać się samotnie po ulicach wielkiego miasta, gdzie nietrudno wpaść w tarapaty? Taką nastolatką jest Enola Holmes – młodsza siostra słynnego Sherlocka.

(…) Enola Holmes, młoda detektywka, która zawładnęła sercami polskich czytelników. Osiem niesamowitych historii, pełnych ciepła i humoru, nagłych zwrotów akcji i przebiegłych złoczyńców a przede wszystkim trudnych zagadek, jakich rozwiązania nie podjąłby się sam Sherlock Holmes!

„Seria powieści o Enoli to nie lada gratka dla młodych wielbicieli Sherlocka. Zadziorna i zbuntowana nastolatka sprzeciwia się wszelkim konwenansom, bo chce być wolna i robić to, co kocha – zostać detektywem. A łatwo nie jest. Mamy tu przecież XIX-wieczny Londyn, gdzie kobiety nie mają żadnych praw i perspektyw! Enola się nie poddaje – walczy o siebie i swoją pasję. Świetna przygoda dla młodych dziewczyn!” – mówi Joanna Bażyńska, prezes wydawnictwa Poradnia K”.

Może to już nie tyle Bullerbyn, co bardziej nowa wersja… Pippi? Czy jest tu ktoś fanem Enoli? Dacie znać, jak się czyta? Jakie wrażenia?

My wracamy na spokojniejsze wody – do Szeleszczącego Lasu!

okładka książki Przygody Tappiego z Szepczącego Lasu, Wyd. Zielona Sowa

Marcin Mortka, seria Przygody Tappiego z Szepczącego Lasu, Wyd. Zielona Sowa, 2012

„W pięknym, magicznym Szepczącym Lesie mieszka sympatyczny wiking Tappi. Ma wielu przyjaciół, równie magicznych jak on. Jest renifer Chichotek i kruk Paplak, myśliwy Haste i kowal Sigurd, są Elfy i pradawne duchy lasu – Dziadek Wodospad, Dąb Starodziej… Ale jest też zły jarl Surkol, który mieszka na Ostatnim Morzu, w zamku wzniesionym na grzbiecie wieloryba, który zamyka Sigurda w lochu. Tappi i jego przyjaciele ruszają niezwłocznie w niebezpieczną podróż, aby uwolnić przyjaciela. Po drodze spotyka ich wiele przygód, z których szczęśliwie wychodzą cali… Magiczny Las pomaga tym, którzy mają dobre serca…
Jeśli masz ochotę zajrzeć do Chaty Tappiego, posłuchać bajek Gawędziarza, jakie opowiadał w pewną, gwieździstą noc, poznać olbrzyma Głabrzycha i sprawdzić, jaki czar rzuciła na niego Skrzypicha, a nawet pobawić się w berka z Wichrem, zapraszamy do Szepczącego Lasu…”.

Prawda, że brzmi zachęcająco? Tappi jest jednocześnie pełen przygód i pełen dobrodusznego humoru. Nie ma tu strachów, których nie da się pokonać. Jest sympatyczny wiking, są przyjaciele i jest wesoło. Wiem, bo też miałam okazję wędrować po Szepczącym Lesie!

 
 
okładka książki 8+2 i ciężarówka, Wyd. Dwie Siostry

Anne-Cath. Vestly, seria 8+2, Wyd. Dwie Siostry – najnowsze wydanie, 2015; pierwsze wydanie polskie 1979

„Małe mieszkanie, a w nim – duża rodzina. Mama, tata i ośmioro dzieci: Maren, Martin, Marta, Mads, Mona, Milly, Mina i mały Morten. Trochę im ciasno, za to bardzo wesoło. I tyle się u nich dzieje! Trzeba odnaleźć skradzioną ciężarówkę taty, pomóc babci wrócić do domu, zeswatać Henryka z Huldą Piętro Niżej, ugasić pożar… Ale gdy działa się taką zgraną gromadką, wszystko musi się udać!

Książka ujmująca bezpretensjonalnością, pełna rodzinnego ciepła i poczucia humoru. 

To pierwszy z siedmiu tomów serii o przygodach sympatycznej rodziny: mamy, taty, ośmiorga dzieci i babci. Każdy tom stanowi samodzielną całość. 

Kolejne przygody bohaterów tej książki znajdziecie w tomach 8 + 2 i domek w lesie, 8 + 2 i pierwsze święta, 8 + 2 i Anton z Ameryki, 8 + 2 i promenada Babci, 8 + 2 i wycieczka rowerowa do Danii oraz 8 + 2 i Sztormowy Wiatr”.

Pierwszy raz usłyszałam o serii 8+2 w 2022. Czemu tak późno? Nie wiem! Mój błąd! To powinna być rozchwytywana, bestsellerowa seria! Obowiązkowa!
Pisana od lat sześćdziesiątych, ale ma w sobie ponadczasową uniwersalność. Opowiada o tym, jak można żyć pięknie, z miłością, z akceptacją, z uwagą na innych ludzi – a to jest, jakby nie było, fajne w każdych czasach.
Nie ma tu smartfonów, polityki, mediów, wojen, są za to miednice do codziennego prania i zwykłe życie. Lubię książki, które o powyższych problemach opowiadają, jasne, ale 8+2 to miłe wytchnienie. I nie jest to książka przesłodzona! Jest złość, są problemy. Na przykład, to że wszyscy: ośmioro dzieci, dwójka dorosłych, potem też babcia i pies, mieszkają na jednym pokoju z kuchnią. Ha! Try that! A mimo wszystko króluje miłość, dobry humor i wzajemna życzliwość.
Książka – odpoczywajka.

książki z serii Basia i..., Wyd. Harper Kids

Zofia Stanecka, seria Basia i…, Wyd Harper Kids, od 2008

I ostatni zakręt w drodze do naszego wymarzonego Bullerbyn – ostatnia na dziś polecajka. 

Wszystkie dzieci, które uczyłam w moich zerówkach znają Basię. I lubią. Za co? Posłuchajcie: 

I to wszystko prawda – lubimy Basię za jej szczerość, bezpośredniość, humor, poczucie wolności, za wyrażanie emocji… I za Miśka Zdziśka. 

Jest też gdzieś w sieci podobno bajka animowana o przygodach Basi, ja znalazłam tylko jeden odcinek. A szkoda, bo ciekawie by się oglądało. A może nie szkoda, bo Basia wciąż pozostanie do czytania? 

W każdym razie ten jeden odcinek wam zostawiam. I lecę uzupełnić koszyk w księgarni, bo pojawiły się ostatnio dwie nowe Basie, a ja jeszcze nie mam!

wszystkie książki zebrane na jednym kolażu, książki inspirowane poszukiwaniem klimatu z Dzieci z Bullerbyn

Nawigacja wpisu

← Współpraca – książki dla dzieci
Dziś jest już dobrze. Rozmowa z Anną Borkowską-Obojską →

2 thoughts on “Którędy do Bullerbyn?”

  1. Krakuska pisze:
    15 czerwca 2024 o 09:04

    Niestety, osobiście nie rozumiem fenomenu „Dzieci z Bullerbyn”. Wolę inne kiążki Astrid Lindgren – „Braci Lwie Serce”, „Ronję…”, „Mio, mój Mio”, a nawet serię o Emilu (niby też tematyka realistyczna, o dziecku, ale pisana już z perspektywy osoby dorosłej, co być może ma wpływ na styl i sposób przekazu. A „Dzieci…” niestety nie strawiłam ani kiedy sama byłam w podstawówce, ani kiedy moja córka to przerabiała (jej tez nie podeszło)

    Odpowiedz
    1. Ola pisze:
      15 czerwca 2024 o 09:13

      A widzisz, mnie jednak ten świat pociągał, tak jak potem Zielone Wzgórze czy Jeżycjada 🙂 lubiłam te plasterkowe książki. Niemniej masz rację, że inne książki Lindgren są też warte rozmowy, wspominania i pisania o nich.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

kontakt
Ola, siedzi w oknie, zdjęcie czarno - białe, melancholijne, bo tematem jest czas
To ja, Ola, zapraszam do mojego zwykle uśmiechniętego świata. Choć chwile zwątpienia, goryczy i szarości też tu są, co zrobić... Też tak masz? To się zrozumiemy!
Poczytasz u mnie o codzienności, o polecanych książkach, czasem o wychowaniu. Ot, życie najzwyczajniejsze. Choć przeplatane bajkami!

Ostatnie wpisy:

  • Zaczarowany Las Mądrości
  • Książkowe historie
  • Trochę o ogrodach
  • dziś jest tylko wyrazem
  • Bajki

Archiwa blogowe:

  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • luty 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • życie i …
  • życie i książki
  • życie i problemy

anegdotki dobry humor dziecko jesień kryminały książki malarstwo matka-feministka małżeństwo musierowicz muzyka notatki nowy_dzień opowiadanie przepis reportaże rodzina rozmowa rozmowy samo życie spokój współczucie wychowanie wyjaśnienie zdjęcia zdrowie święta żółte liście

gdzies.tam.pomiedzy

Przeważnie czytam.
Czasem piszę o życiu: bajki i inne bzdurki.

Zapis listopadowy: lubię moje małe akty autodestr Zapis listopadowy:

lubię moje małe akty autodestrukcji
palenie i czytanie
omijanie życia bokiem
tanie buty z promocji

***

Lista mogłaby być dłuższa, ale straciłaby rytm, nie warto, poza tym lepiej zrobiła to Jane Hirschfeld. Ach, ten bluesowy smutek. 

@jasno.i.cicho - słodycz jabłek i fig niech będzie cała dla ciebie - w podziękowaniu za podzielenie się wierszami Jane! Kiedy to już było, z rok temu, a ja wciąż do nich wracam.

Jeszcze takie fragment, z wiersza Przeciwko pewności: 

"Żyć wśród tego wspaniałego znikania, jak musi żyć kot,
cień wewnątrz cienia, pełne odprężenie".

No mówię że listopad!
_____________________
#gdziespomiedzy #janehirshfield #trójnożnyblues

#listopadsropad
Rozważnie ale i niepoważnie. Kto tak czasem nie po Rozważnie ale i niepoważnie. Kto tak czasem nie potrzebuje, ja nie wiem, nie znam takich albo też szybciutko taką zbyt poważną znajomość kończę:) Bez humoru ani rusz dalej. Te wszystkie balony powagi i dostojeństwa tak bardzo potrzebują przekłucia, że tylko biegać ze szpilkami...
Umberto Eco na marginesie swojego poważnego brulionu dorysowuje wąsy filozofom i układa ich doktryny w rymujące się wierszyki. 
Ja nie wiem, co na to Kant czy wielebny Anzelm z Aosty, ale mi się tak podobało! 
Druga część to szturchanie literatury.  Tak często wydaje się nam - bo na pewno nie tylko ja tak mam - że literatura piękna czy inny Tomasz Mann to nie dla zwykłych śmiertelników, że trzeba przejść jakiś stopień wtajemniczenia, że wstyd nie znać ale też wstyd nie polubić, jak tu żyć, no nie da się! Tymczasem w tych wszystkich czarodziejskich górach można odkryć tyle ironii, uszczypliwego poczucia humoru - nie trzeba nam klękać na kolana a po prostu uśmiechnąć się i czytać, czytać. U Eco po nosie dostaje też Proust czy Joyce. 

Przypomina mi się, że wszystkie gazety zawsze zaczynałam czytać od felietonów, szukałam rysunków satyrycznych, dopiero uzbrojona chwilą uśmiechu mogłam iść w powagę. 

Taką chwilę daje też książeczka Umberto Eco, ode mnie - polecajka! 

@oficyna_noir_sur_blanc - #wspolpracabarterowa 
_____________________________
Rozważania niepoważne 
Umberto Eco
Tłum. Monika Woźniak i Iga Kochańska
Tomasz Stawiszyński - krótkie przypomnienie filozoficznych pojęć czy nazwisk
Wyd. Noir sur Blanc
____________________________
#gdziespomiedzy #bookstagram #rozważanianiepoważne #umbertoeco #oficynanoirsurblanc
Mapa niepokoju - gdzieś otwarte okno. Niezamieszka Mapa niepokoju - gdzieś otwarte okno. Niezamieszkanie.
Niedokończenie 
Nie-pokój
_________________________
No i został taki obrazek niedokończony. 

#gdziespomiedzy 
#kolażanalogowy

#mewarządziijuż
Jestem tylko zwykłą czytelniczką - czuję potrzebę Jestem tylko zwykłą czytelniczką - czuję potrzebę usprawiedliwienia, z góry przepraszam - i jako taka - bo żadna ze mnie znawczyni - nie wiem czemu akurat Panny z Wilka tak stanęły na piedestale, no nie wiem! 
Niech mnie ktoś przekona, że to opowiadanie przetrwało próbę czasu, chętnie posłucham, i odpowiem, że chyba raczej jednak nie przetrwało :)

Ale opowiadanie o cyrkowcu, co zaczyna poznawać inne życie, kończy się to tragicznie,  albo o opętaniu miłością, oj biednieńkij on i ona, ta od aniołów... Brzezina też mi zostanie w pamięci, z całym tym swoistym pięknem, na granicy liryki i zwykłego życia. Opowiadanie o rodzinie z młyna znad Lutyni, o wojennych ranach w duszy i w drugim człowieku - tak, bierzcie, czytajcie! Tak się pisze opowiadania, takich chcę czytać więcej!

Jakie właściwie polskie opowiadania polecacie? 
Mają też być tak dobrze napisane, jak u Iwaszkiewicza, taki warunek:)
___________________________
Brzezina i inne opowiadania 
Jarosław Iwaszkiewicz 
Wyd. Czytelnik
___________________________
#gdziespomiedzy #bookstagrampl #brzezinaiinneopowiadania #jarosławiwaszkiewicz #wydawnictwoczytelnik
Gdzieś tam pomiędzy bibliotecznymi regałami, troch Gdzieś tam pomiędzy bibliotecznymi regałami, trochę obok Leśmiana,  ale tak bardziej w mrok, gdzie pod nogami pałętają się koty, jeże, w bibliotece wszystko wszak może się zdarzyć, jesienny zachód słońca też, nicości, byt z niebytem się mylą, a ja obok stoję i przypatruję się przelatującym gawronom, pomiędzy istnieniem a jego odwrotnością, wyciągam z regału Rymkiewicza, na los się zdaję, oj, to nie jest najlepszy pomysł... 
@w.dziurawych.trampkach - wybrałam te jesienne ogrody, proszę bardzo:)
_________________________
Jarosław Marek Rymkiewicz
Zachód słońca w Milanówku
Wyd. Sic!
________________________
#gdziespomiedzy #bookstagrampl #jarosławmarekrymkiewicz #zachódsłońcawmilanówku
Małgorzata Halber to jedna z moich ulubionych życi Małgorzata Halber to jedna z moich ulubionych życio-pisarek. Czytałam Książkę o miłości, czytałam Hałas, teraz Najgorszego człowieka i uważam że nikt poza Halber nie umiałby pisać jak Halber. I już. Ja tą szczerość i odzieranie warstw biorę i zachłannie czytam.
O czym jest #najgorszyczłowieknaświecie pisał swego czasu cały bookstagram, pod tym hasztagiem jest mnóstwo opisów, ja już tylko dodam swój stary wierszyk o kocie, bo pasuje do okładki:

Mam takiego kotka
Mały dość jest, nieporadny, 
nawet chwilami zabawny 
Balkon na czwartym piętrze 
wydaje mu się idealny 
do skakania przy barierkach

Chyba nie wie co to lęk

Przychodzi 
i bez pytania czy może 
każe się głaskać 

On naprawdę nie wie 
Co to lęk

PS. Tak, to jest książka o lęku. 
Czytaliście? Lubicie ten styl pisania?
______________________________
Małgorzata Halber 
@mroczny_msciciel 
Najgorszy człowiek na świecie 
Wyd. Znak Literanova 
@znak_literanova 
______________________________
#gdziespomiedzy #bookstagram  #małgorzatahalber #znakliteranova
Bajka na dobranoc to nowy projekt bajkowy, który n Bajka na dobranoc to nowy projekt bajkowy, który nam przyjemność przedstawić. Zanim przejdę do szczegółów, to powiem jedno: od września czytam dzieciom opowieści z tego cyklu i podoba się nam. A to najważniejsze. 

Cóż to jest, ów projekt i cykl?
Otóż Mateusz Racut - twórca Bajki na dobranoc - zaprasza nas do Lasu Mądrości, a tam czekają naprawdę sympatyczni bohaterowie: Lisek Dobrusek, Żabka Fajtłapka, Sowa Wiedzulka i inni. Przeżywają swoje leśne i życiowe problemy, raz będzie to złość i zazdrość, raz samotność, raz problemy ze zdrowiem... No samo życie, nieprawdaż? 
I cała magia bajek z Lasu polega teraz na tym, że problemy można rozwiązać... bez czarów. Żabka, Lisek, Dzik, Mrówka uczą się rozmawiać, oddychać, zastanawiać nad daną sytuacją a Lisek Dobrusek zawsze zapisuje w swoim pamiętniku, czego się dziś nauczył. I jest w tym piękna prostota, którą lubią dzieci. Lubią też powtarzalność bajek, ich przewidywalność i ciepło, które kryje się także w literackim języku opowiastek. 

Last but not least - są też kolorowanki do wydruku i wersje audio - taki bonus:) 

Nie poznałabym Liska Dobruska, gdyby nie propozycja współpracy ze strony twórcy - za co teraz naprawdę dziękuję. Po paru dobrych tygodniach sprawdzania i testowania - polecam. Polecamy! Bo dzieciaki-przedszkolaki najbardziej :) 

www.bajkanadobranoc.com
______________________
#gdziespomiedzy
#bookstagram #literaturadladzieci #współpraca #mateuszracut #bajkanadobranoc #całapolskaczytadzieciom
Lubię świat z wierszy Małgorzaty Lebdy. Bliskie j Lubię świat z wierszy Małgorzaty Lebdy. 
Bliskie jest mi szukanie słów na opisanie życia tu i teraz, ale także gdzieś z boku. Chwile które stają się metaforą, lub też zupełnie na odwrót - szukanie tego, co najprostsze, już bardziej przecież o codzienności i to tak do kości się nie da. 
Właśnie tak, posłuchajcie: "możliwe, że chodziło o proste sprawy: pokryte rdzą brzozy, jary, w których rodziła się noc (...). I jeszcze to: słowa, te, co robią nam w środku radykalne rzeczy". 
Możliwe wszak, że chodzi właśnie o to.

"I czytanie wierszy, czytanie wierszy, czytanie wierszy na głos".

Rytmiczne, uspokajające staccato...
________________________
Małgorzata Lebda
Mer de Glace
Wyd. Warstwy
________________________
#gdziespomiedzy #bookstagram #małgorzatalebda #merdeglace #wydawnictwowarstwy
Dobre to było kryminalne czytanie, muszę przyznać. Dobre to było kryminalne czytanie, muszę przyznać. Takie wyważone - akcja, groza i humor w proporcjach, które pozwalają zanurzyć się w książce z przyjemnością.

A sama historia oparta jest najpierw o opowieści  rodzinne, sięgające jeszcze czasów powstania styczniowego, potem autor sięga po opowieści i kroniki kryminalne, dodaje też parę legend z gór świętokrzyskich. 
Siembieda scala to wszystko historią dwóch zwaśnionych rodzin, dla których honor = zemsta i kto tego równania nie rozumie, to do rodziny nie należy, koniec kropka. Ech, Jadźka, mogłaś pokochać kogo innego, a tak to szekspirowski dramat się ułożył... 

Dodam, że nie jest to właściwie typowy kryminał, trochę się wymyka gdzieś obok, powiedziałabym bardziej: opowieść kryminalna. Z panoramą zawieruchy dziejów w tle, bo jak na powstaniu styczniowym się zaczęło, tak kończy się w czasach programu Temat dla reportera. Nie szukamy z komisarzami sprawcy, nie grzebiemy z detektywami czy profilerami w głowach morderców - bo wiemy co i kto. A jednak zostajemy z pytaniem o tę naszą ludzką naturę... 

I z obrazem wosku skapującego z gromnicy, kiedy zostaje wydany wyrok.

Jesienna polecajka - jak najbardziej!

@znak_literanova @monika_i_ksiazki - współpraca barterowa - i to udana, dziękuję :) 
____________________________
Maciej Siembieda 
@maciejsiembieda
Gołoborze
Wyd. Znak Literanova
#wspolpracabarterowa
______________________________
#gdziespomiedzy #bookstagrampl #maciejsiembieda #gołoborze #maciejsiembiedagołoborze
#wydawnictwoznakliteranova
Jak zadbać o siebie, kiedy w dzieciństwie nikt cię Jak zadbać o siebie, kiedy w dzieciństwie nikt cię tego nie nauczył - próba odpowiedzi. 
Próba, bo to pytanie na które nie będzie jednej prostej odpowiedzi. 

Więc - czy to próba udana? 

Dla mnie tak. Poradnik Niewidzialne rany mogę spokojnie polecać, jeżeli szukacie książkowo-fachowej pomocy w zakresie uporania się z dorastaniem w dysfunkcyjnym domu. 
Bez ckliwości, konkretnie o problemach w dorosłym życiu, kiedy dzieciństwo nie zapewniło ci stabilności emocjonalnej i kiedy wciąż jedną nogą - a raczej częścią umysłu - w tym rodzinnym domu tkwisz. 

"Chcę pokazać mechanizmy, zależności i schematy, które posłużą ci do stworzenia instrukcji obsługi własnej głowy" - pisze we wstępie autorka. Nie obiecuje różów ani brokatów na nowej ścieżce życia, ale mówi: spróbuj się sobie przyjrzeć z boku, daj sobie szansę. Przeczytaj, czemu się boisz, czemu wciąż jesteś przekonana o swojej "beznadziejności", a jak trzeba to idź też na terapię, przegadaj to swoje życie, daj sobie przyzwolenie na pomoc.

Warto zwrócić uwagę, że nie jest to akt oskarżenia wobec rodziców, nie - cała uwaga skupiona jest na próbie zrozumienia, przyjęcia pewnych faktów i zdecydowania się na takie życie, które nie będzie już uwięzieniem w przeszłości. 

Poradnik o odzyskiwaniu równowagi, nie dzięki magicznym plasterkom, a dzięki wiedzy z zakresu psychologii. 
Więc ja mówię: tak. Polecajka - jeśli potrzebujesz. 

#współpracabarterowa z @wydawnictwo_publicat
_____________________
Niewidzialne rany
Andżelika Dominiak-Banach
@andzelika.dominiak_psycholog
Wyd. Publicat
Ilustracje: Patrycja Niewiadomska
________________________
#gdziespomiedzy #bookstagram #niewidzialnerany #andżelikadominiakbanach  #wydawnictwopublicat
Arabeski to rodzaj wypełnienia, tło, ozdobne motyw Arabeski to rodzaj wypełnienia, tło, ozdobne motywy - coś co nie jest głównym obrazem. Mikroświaty. 
Opowiadane mimochodem, przyuważone, tu ślub, tu szpital, tam sprzątanie, albo ta smutna randka w hotelu, dzieciaki, którym zawozi się puszki i konserwy, przecież wojna, ale też przecież zwyczajne życie...
Ślady i zapiski spomiędzy światów ważniejszych i bardziej zrozumiałych: frontu i codzienności. 
Kiedy nachodzą na siebie, wszystko staje się inne. Niepasujące. Poprzesuwane.
Czytanie takich książek staje się rodzajem  współodczuwania, trudno z tych opowiadań wyjść. I to jeszcze w taki na przykład złoty październik sobie wyjść, ale warto je przeczytać, naprawdę.
Przynajmniej ja tak myślę;)

A wypożyczone są Arabeski z biblioteki, przypadkiem, kiedy tak chciałam już nic nowego nie brać, ach te postanowienia...
____________________________
Arabeski
Serhij Żadan
Tłum. Michał Petryk 
Wyd. Czarne
_____________________________
#gdziespomiedzy #bookstagram #arabeski #serhijżadan #wydawnictwoczarne
Sięgnęłam po Złodziei bzu, bo akurat miałam na tel Sięgnęłam po Złodziei bzu, bo akurat miałam na telefonie. A miałam bo kiedyś naczytałam się, że "czytajcie, czytajcie, będzie fajnie!".
No i nie, nie było fajnie, składam reklamację! I skargę i zażalenie. I ja się tak nie bawię i już.
Po pierwsze - nie było ostrzeżenia, że to parodia. Zdążyłam się pierdyliard razy oburzyć, zanim dotarło do mnie, że to groteska, parodia właśnie, że to Nic śmiesznego z innymi rekwizytami, że to Kariera Nikosia Dyzmy choć z innym tłem. Z wąsem Wałęsy.
Dopiero tak ustawiona perspektywa pozwoliła mi czytać spokojnie.
Po drugie - wcale i tak nie czytało się spokojnie, bo główny bohater to strasznie antypatyczna postać. Wkurzająca.
Po trzecie - wkurzam się na siebie, bo może wychodzi ze mnie jakaś, omatkobosko, dulszczyzna??? Jakieś kołtuny mam do rozplątania? Nie umiem sama z siebie się pośmiać? Cha, cha, cha. Właśnie że umiem. 
Po piąte i dziesiąte - żeby bez śmierdział zgnilizną - to już przesada. Totalnie. Tu już czuję się urażona do żywego! 

W każdym razie dzieje rodziny z Wołynia w naprawdę innym ujęciu, nietypowo. 

Kto teraz też chce przeczytać?? 😂
________________________
Złodzieje bzu
Hubert Klimko-Dobrzaniecki
Wyd. Noir sur Blanc
________________________
#gdziespomiedzy
#bookstagram #złodziejebzu #hubertklimkodobrzaniecki #noirsurblanc
Mój Instagram

życie i ...

Rozmówki rodzinne.

11 września 2022
życie i problemy

„Wstawaj, szkoda dnia!”

6 października 2021
życie i książki

Opowieści rodzinne 2

28 stycznia 2022
życie i ...

O mnie – dodatek specjalny!

9 października 2021
życie i ...

Dzień Dziecka

1 czerwca 2024
życie i książki

Czytamy dzieciom – ciąg dalszy

4 lutego 2022
życie i ...

Listy znad morza

6 lipca 2024
życie i książki

Książka dobra na wszystko!

19 listopada 2023
życie i książki

Którędy do Bullerbyn?

10 lutego 2024
życie i książki

Lek na całe zło świata? Phi, wiadomo. Książki.

25 września 2021

© 2025 gdzieś pomiędzy | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme