Skip to content
napis gdzieś pomiędzy - blog o życiu i...
Menu
  • O mnie
  • Gdzieś pomiędzy – czyli gdzie?
  • życie i …
  • życie i książki
  • życie i problemy
  • Czytamy dzieciom
  • Opowieści rodzinne
Menu
Rozmowa z Anielą Szafran, jej zdjęcie

Bądźmy dla siebie dobrzy. Rozmowa z Anielą Szafran

Posted on 30 czerwca 202430 czerwca 2024 by Ola

Przedstawiam Wam moją insta-friend – bratnią duszę z instagramowych sieci.

Aniela prowadzi konto @do.jasnej.anielki (swoją drogą, świetna nazwa!) i chce opowiadać nam jak najwięcej o różnorodności w naszym skomplikowanym świecie. Aniela też kocha książki i sama pisze własne, o Tygrysie Pimpo. Co jeszcze mnie do niej przyciąga? Jak sama mówi o sobie – wciąż szuka swojej drogi, pewności siebie – a ja doskonale znam to uczucie!

Zapraszam na rozmowę!

Proszę, podaj nam twoją definicję różnorodności. Dlaczego to dla ciebie ważny temat? Co jest w nim szczególnego?

Różnorodność to wszystko co nas otacza. To nasz świat. Nasza normalność. Coś, w czym żyjemy. Różnorodność to my.

Każdy z nas różni się wyglądem, doświadczeniami, wiedzą, przekonaniami. Nie ma dwóch takich samych osób. I to jest coś niesamowitego!

Niestety ta odmienność- prócz zwykłej ciekawości – może wzbudzać lęk, skutkować odrzuceniem tego, co nie pasuje do naszej definicji „normalności”.

I z taką postawą się nie zgadzam, dlatego o tym piszę. Bo takie postrzeganie inności wynika często ze zwykłej niewiedzy, uprzedzeń, stereotypów. Dlatego trzeba o tym mówić i wierzę, że dzięki temu coś się zmieni.

Dla ciebie jest to temat ważny też z powodów prywatnych, prawda? Masz swoje doświadczenia. Opowiesz?

Tak, ten temat zawsze był mi bliski. We wczesnych latach szkolnych często wyśmiewano mój wygląd, a jedyne co mnie wyróżniało to piegi. Nic więcej. Ale to wystarczyło. Jak ja marzyłam, by one zniknęły! Niestety domowe sposoby na ich wybielanie nie działały. Piegi pozostały, na szczęście po pewnym czasie przestano na nie zwracać uwagę. To jest może banalny przykład, ale pokazuje jak z małej różnicy można zrobić powód do odrzucenia kogoś, wyśmiewania go. A to prowadzi do braku pewności siebie u tej osoby, braku akceptacji. I to się wlecze za człowiekiem wiele lat.

W wieku 14 lat zdiagnozowano u mnie celiakię, co wiąże się ze stosowaniem diety bezglutenowej. Teraz nie jest to nic szczególnego, ale 27 lat temu moje dieta wzbudzała wśród rówieśników lekką sensację i zdziwienie. Nie ukrywam, że czułam się wtedy inna, gorsza. I chociaż nikt mi na ten temat niczego nie powiedział, ja sam nie potrafiłam tego zaakceptować. Marzyłam, by być taka jak inni.

W życiu dorosłym, gdy zostałam mamą musiałam zmierzyć się z czym, czego się nie spodziewałam. Okazałam się, ze mój najstarszy syn, Tymon, to dziecko w spektrum autyzmu. Jest osobą z niepełnosprawnością (również intelektualną). I tutaj nastąpiło zderzenie się z nową rzeczywistością.

By lepiej zrozumieć syna, postanowiłam studiować pedagogikę specjalną. Pracując w zawodzie oraz udzielając się jako wolontariuszka dostrzegłam, że dzieci oraz osoby dorosłe z autyzmem, niepełnosprawnością, bardzo się od siebie różnią! To otworzyło mi oczy na wiele kwestii.

Obecnie syn ma 11 lat. Tylko  my wiemy ile przez te lata przeszliśmy, zwłaszcza że Tymek zaczął mówić w wieku 9 lat.  Syn był bardzo często wyśmiewany przez inne (obce) dzieci na przykład na placach zabaw.

To, co przeżyłam w dzieciństwie to nic w porównaniu ze świadomością, że twoje dziecko zawsze będzie się różnić od innych, a wiele osób nie będzie tego akceptować.

Mówimy naszym dzieciom (których jest troje), że każdy jest inny, wyjątkowy i nie można tego odrzucać i się śmiać, ale za inne osoby nie odpowiadam. A mimo tego, że świadomość na temat niepełnosprawności, neuroróżnorodności jest coraz większa, to  w tej sferze jest jeszcze wiele do zrobienia.

Skąd możemy czerpać wiedzę o różnorodności? Jako rodzice lub nauczyciele?

Ja sama często szukam informacji na ten temat, więc odpowiem gdzie je znajduję.

Wypożyczam i kupuję książki – również te dla dzieci -o różnorodności. Książki generalnie są źródłem wielu mądrości, a tu dodatkowo mogą być skarbnicą wiedzy, jak rozmawiać z dziećmi na trudne tematy. Różnorodność często niesie niełatwe dla rodzica pytania „dlaczego ten pan jeździ na wózku”.  Nie uciekajmy od tego, bo ignorowanie takich pytań spowoduje, dziecko weźmie ten temat za cos wstydliwego, o czym się nie mówi. A skoro się nie mówi, to nie jest to normalne. Czyli jest niedobre. I tak tworzymy uprzedzenia. Na szczęście powstaje obecnie coraz więcej książek o różnorodności, również w kontekście niepełnosprawności. Sięgajmy po mnie wraz z dziećmi.

Obecnie wszyscy korzystamy z mediów społecznościowych. Wykorzystajmy je, by zdobywać wiedzę.  Sama obserwuję konta np. osób  z niepełnosprawnością ruchową, wzroku czy też konta osób innego wyznania. Poznaję  ich życie, postrzeganie świata, ich problemy i to też pozwala mi  w sposób bardziej otwarty na nich spojrzeć.

Wchodźmy na strony fundacji, organizacji pozarządowych – tam też można zdobyć cenne informacje, które później możemy wykorzystać do rozmów z dziećmi.

I bardzo ważne – pracujmy nad sobą. Pozbywajmy się uprzedzeń, uważajmy na to, co mówimy. Dzieci nas obserwują i to od nas przejmują wzorce.

W czym będzie mogła nam pomóc twoja książka o Tygrysie Pimpo?

„Pimpo wegetygrys” to opowieść o małym tygrysku, który w pewnym momencie dostrzega, że jest wyjątkowy. Targają nim emocje – czy reszta rodziny go zaakceptuje?

To książka o różnorodności, ale też o empatii i wsparciu. O sile akceptacji, dzięki której zyskujemy pewność siebie, wiarę we własne możliwości. A to później prowadzi nas przez całe życie.

Jak oceniasz nasze podejście do tematu, nas – jako społeczeństwa? Potrzebujemy więcej wiedzy?

Jako społeczeństwo wciąż kierujemy się stereotypami, uprzedzeniami i wciąż boimy się tego, co inne. Jest oczywiście lepiej, niż jeszcze 10 lat temu, co widzę w podejściu do osób w spektrum autyzmu, ale to wciąż za mało.

Niestety my ludzie mamy tendencje do szufladkowania wszystkich. Osoba z niepełnosprawnością – nie pracuje, siedzi w domu, jest zaniedbana. Osoba w spektrum autyzmu – aspołeczna, z niepełnosprawnością intelektualną, pewnie niemówiąca. To wszystko to mity! Często nie potrafimy spojrzeć na człowieka tak po prostu, jak na wyjątkową jednostkę. Nie ma dwóch taki samych osób np. z niepełnosprawnością, z innym kolorem skóry. Każda z nich ma inne problemy, doświadczenia. Znam wiele dzieci, osób w spektrum i to są zupełnie różne historie.

Poszerzanie wiedzy na temat różnorodności, zmienianie tego postrzegania świata to niesamowicie istotna rzecz. Stereotypy, uprzedzenia wynikają z niewiedzy. Czegoś nie znam – boję się i to odrzucam. I tak powstaje wykluczenie. A później powielają to nasze dzieci. Dlatego tak ważne jest mówienie, pisanie o problemie. Tak ważne jest tworzenie książek na ten temat. To wstęp do lepszego świata. I cieszę się, ze takich książek jest coraz więcej, korzystajmy z tego!

Wyobraź sobie, że masz magiczną moc zmian w systemie edukacji. Co byś wyczarowała?

Marzę, by pojawił się przedmiot mówiący właśnie o różnorodności. Na zajęciach nauczyciele rozmawialiby z dziećmi (w sposób odpowiedni do wieku) na temat niepełnosprawności, neuroróżnorodności, innych orientacji seksualnych, ludzi innych narodowości, o innych religiach. Myślę, że jest to niezwykle potrzebne. Dzieci oswajano by z tym, co inne, zdobywałyby wiedze na ten temat, uczono by je empatii, zrozumienia, akceptacji.

U moich młodszych dzieci w szkole czasami zaprasza się osoby z niepełnosprawnościami i sama widzę, jak to dużo daje! Otwiera oczy, zmienia myślenie. Cudownie, jakby działo się to w każdej szkole albo i już w przedszkolach.

Co robisz, żeby odpocząć? Jak dbasz o swoje siły? Prowadzenie konta na Instagramie dodaje ci sił, czy wręcz przeciwnie, odbiera?

Uwielbiam odpoczywać na łonie natury. To jest coś, co  mnie jednocześnie uspokaja i dodaje energii. Najważniejszy jest dla mnie czas z rodziną, więc wolne chwile spędzamy właśnie ciesząc się przyrodą. A jak jeszcze do tego mam muzykę i książki, to już dla mnie bajka.

Instagram stworzyłam początkowo tylko po to, by pokazywać prace nad swoją książką. Bardzo szybko jednak to zmodyfikowałam. Pokazuję tam wartościowe książki dla dzieci, wrzucam swoje przemyślenia, także na temat różnorodności, akceptacji, empatii. Miałam kryzysy w związku z prowadzeniem konta, bo za bardzo brałam to wszystko na poważnie. Trzeba mieć dystans i pamiętać, że to tylko mała część naszego życia. Bycie na Instagramie przyniosło mi bardzo cenne znajomości, jestem bardzo wdzięczna za osoby które tam poznałam. Dostaję od obserwatorów mnóstwo wsparcia, miłych słów a czasem i trafnych uwag. To jest duża siła.

Masz ochotę na trochę złotych myśli? Zostaw nas proszę ze swoim ulubionym cytatem, jakieś motto… coś na pożegnanie z czytelnikami!

Jako dziecko uwielbiałam książkę „Tajemniczy ogród”, skąd pochodzi cytat: „Jeśli umiecie patrzeć, zobaczycie, że cały świat jest ogrodem”. W nawiązaniu do tego jakiś czas temu odnalazło mnie zdanie, że świat jest jak ogród pełen nieskończonej różnorodności. Bardzo mi się to porównanie podoba!

Ale w tej całej różnorodności pamiętajmy, że choć każdy z nas jest inny, to niezmiennie łączy nas jedno. I tu posłużę się cytatem z książki „Zabić drozda” Harper Lee: „Mówię ci, że istnieje tylko jedna odmiana ludzi. Ludzie”.

Po prostu.

Bądźmy więc dla siebie dobrzy.

Mądrych ludzi zawsze warto posłuchać, prawda? Cieszę się, że poznałam Anielę i mogę się od niej uczyć. 

Pozostawiam link do konta Anieli na instagramie i link do konta o jej książeczce o nietypowym tygrysie. Książeczka jest w trakcie procesu wydawniczego, ale jak będzie już dostępna, to stanie w naszej przedszkolnej biblioteczce. Anielka, czekamy! I życzymy dużo wytrwałości. Trzymaj się!

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Aniela Szafran. Pisarka. Książki dla dzieci. Empatia. Akceptacja (@do.jasnej.anielki)

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Pimpo Wegetygrys (@pimpo_wegetygrys)

I jeszcze kilka polecajek książkowych ode mnie, łapcie i korzystajcie śmiało! 

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Ola Dominik-Reszke (@gdzies.tam.pomiedzy)

Nawigacja wpisu

← Dzień Dziecka
Listy znad morza →

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

kontakt
Ola, siedzi w oknie, zdjęcie czarno - białe, melancholijne, bo tematem jest czas
To ja, Ola, zapraszam do mojego zwykle uśmiechniętego świata. Choć chwile zwątpienia, goryczy i szarości też tu są, co zrobić... Też tak masz? To się zrozumiemy!
Poczytasz u mnie o codzienności, o polecanych książkach, czasem o wychowaniu. Ot, życie najzwyczajniejsze. Choć przeplatane bajkami!

Ostatnie wpisy:

  • W czym posadzimy dzikie łąki?
  • pomilcz smutek
  • Zaczarowany Las Mądrości
  • Książkowe historie
  • Trochę o ogrodach

Archiwa blogowe:

  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • luty 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • życie i …
  • życie i książki
  • życie i problemy

anegdotki dobry humor dziecko jesień kryminały książki malarstwo matka-feministka małżeństwo musierowicz muzyka notatki nowy_dzień opowiadanie przepis reportaże rodzina rozmowa rozmowy samo życie spokój współczucie wychowanie wyjaśnienie zdjęcia zdrowie święta żółte liście

gdzies.tam.pomiedzy

Przeważnie czytam.
Czasem piszę o życiu: bajki i inne bzdurki.

Kolory, gdzie kolory?! Tam gdzie je sobie sami wyd Kolory, gdzie kolory?!
Tam gdzie je sobie sami wydrzemy i wydziergamy. Albo wyczytamy, u mnie ostatnio dużo powieści i kryminałów.
Anna Kańtoch, na przykład, Łaska - kryminał z pokojem nauczycielskim w tle, od razu bardziej znajomo się człowiek czuje:) 

A z drugiej strony Niewidzialne miasta Calvino. Podczytuję w pociągach i od razu robi się mniej realnie... I tak jest dobrze. 

Mniej realności to dobre hasło na luty.

#gdziespomiedzy 
#pierdolićzimę
Mało ostatnio polecam książek dla dzieci. Ciężko t Mało ostatnio polecam książek dla dzieci. Ciężko trafić mi na coś naprawdę ciekawego... Dlatego na opowieść Małgosi Cudak rzuciłam się już w sprzedaży przedpremierowej, szaleństwo, ale tak - tęskniłam za dobrą książką z zakresu literatury dziecięcej.
I moja wiedźmowa intuicja dobrze mi podpowiedziała... Posłuchajcie:
Jest tu rodzeństwo, Małgosia i Jaś, jest ich zapracowany tata któremu brakuje czasu, i mama co czuje się ściśnięta w życiu jak w przyciasnym fartuszku. 
I jest splot wydarzeń, który sprawia, że dzieci trafiają do chatki Baby Jagi w środku lasu.

"Jesteście w samą porę, najwyższy czas. Jeszcze trochę, a byłoby za późno". 

Na szczęście nie jest. Wszak zegar pokazuje, że mamy jeszcze chwilę do końca bajki. Małgosia, Janek i Babcia razem czarują: sprzątają, piorą wielkie pantalony (i wielkie koszule, takie co pomieszczą marzenia), robią ciastka, rozpalają piec, rozmawiają, tik-tak, tik-tak, zegar tyka spokojnie, "nic nie gubi się, nie znika, lecz wzajemnie się przenika". Dzieci uczą się, a raczej przypominają sobie i całej rodzinie, co jest najważniejsze.

A wiecie co Babcia trzyma w szafie? 
Ja wiem:)))

I taką bajkę naprawdę polecam. Tak jak wcześniej Latający dom i inne bajki czy Małą księgę mieszkańców puszczy tej samej autorki. Po prostu dobre, taka literatura piękna w zakresie dziecięcym...

Polecany wiek: 5+ (Małgosia ma tu 7 lat, Jaś 5)
_______________________
Na zegarze wpół do bajki
Małgorzata Cudak
Ilustracje: Agnieszka Pradelok
Wyd. Na Stronie Bajki
_______________________
#gdziespomiedzy
#nastroniebajki
#nazegarzewpółdobajki
#małgorzatacudak #agnieszkapradelok
Niektórzy mówią, że literatura nie potrafi ocalić. Niektórzy mówią, że literatura nie potrafi ocalić. 
Ależ wierutne to bzdury! 

Anna Świrszczynska i zbiór wierszy wybranych w tomiku "Jestem gotowa" i czytanych przeze mnie właśnie na ocalenie. Parę podrzucę, podzielę się kołem ratunkowym:)

"Nie trzeba jej pocieszać
nie wolno się litować" - pisał gdzieś Różewicz. Racja. Nie o pocieszenie tu wszak idzie, nie o litość. To o nazwanie chodzi. O właściwe słowo układające świat. 

Więc dziś - świat Anny Świrszczynskiej. Ten jego fragment, który nie upiększa rzeczywistości. 

Jak żyć bez upiększania? 
- Szeroko i bezbrzeżnie.
__________________
Jestem gotowa
Anna Świrszczynska, wybór wierszy: Barbara Gruszka-Zych
Państwowy Instytut Wydawniczy
______________________

#gdziespomiedzy
#annaświrszczyńska
#państwowyinstytutwydawniczy
Jestem czytelniczym snobem więc lans na Gospodinow Jestem czytelniczym snobem więc lans na Gospodinowa musi być, a jak. 
Fizyka smutku - błyskotliwa, przyznaję, bardzo. Intrygujący tytuł, nieoczywisty bohater - co potrafi wchodzić we wspomnienia i emocje innych ludzi, ba, innych istot ("Pamiętam, że umarłem jako nagi ślimak, krzew dzikiej róży, czerwcowa chmura"...), reinterpretacja mitu o Minotaurze, kapsuła czasu, co jeszcze... 
Dużo takich błyskotliwych pomysłów. Celnych zdań, spostrzeżeń. Książka - błyskotka. 
Można się pobawić. 
Tylko czuję, że jutro o niej zapomnę, ot, właśnie.

Może jakby moja fizyka smutku - czy raczej geografia, historia smutku - obejmowała te same tereny co u Gospodinowa - to wzięłabym tę powieść bardziej do siebie. Ale we mnie nie ma nostalgii za minionymi czasami. 

"Schron przeciwczasowy" był lepszy! Można się pokłócić, i tak nie zmienię zdania;)
_________________________
Fizyka smutku
Georgi Gospodinow
Przekład: Magdalena Pytlak
Wyd. Literackie
__________________________
#gdziespomiedzy #fizykasmutku #georgigospodinow #wydawnictwoliterackie
Z cyklu: zły to świat, okrutny świat, czemuż inneg Z cyklu: zły to świat, okrutny świat, czemuż innego nie ma świata! 
A jak nie ma, to zostaje się wypisać. Więc piszę: 

Zanikanie w byciu - to nie moje kroki nie mój uśmiech 
Wydaję sobie resztę z wszelkiej pewności i zostaje:
Coś co napiszę parę razy zapalę 
To już 

***

Mierzę się z księżycem na obojętność spojrzeń i przegrywam, więc 
jednak jeszcze jestem 

#gdziespomiedzy

#bazgrzęwięcjestem
A może właśnie tak: "Pięknie byłoby objąć noc j A może właśnie tak: 

"Pięknie byłoby objąć noc 
jak odnalezionego syna
i dowiedzieć się 
o co Cézanne pytał jabłek 

I zrozumieć któregoś deszczowego dnia
że prosta to punkt wydłużony dlatego 
by dosięgnąć serca własnego"

Jan Skácel 

Może właśnie tak... A my wszyscy biegamy zygzakiem. 

Wiersze Skacela znam dzięki @toznaczy_poezja - dziękuję za podzielenie się! Takie one miękkie, nienachalne - i oczywiście smutne - wiadomo. 

#gdziespomiedzy
#janskacel
Wpadłam do biblioteki po coś zupełnie innego, a Ep Wpadłam do biblioteki po coś zupełnie innego, a Epepe leżało sobie na ladzie. Jak już tak leżało to wzięłam, raczej z myślą: no ciekawe, o co właściwie tyle hałasu...
I przeczytałam prawie jednym tchem. 

Budai, bohater powieści, to racjonalny człowiek z analitycznym umysłem, wydawałoby się, że zrozumie spokojnie każdą sytuację, zawsze znajdzie wyjście. Ale tak się nie dzieje. Kiedy trafia do tajemniczego miasta, w którym z nikim nie może się porozumieć, wpada tylko w coraz większą bezradność. 
Czy to bezradność wobec totalitaryzmu? Czy można odczuć niepokój bohatera także w dzisiejszych czasach? Książka wszak z lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Czy to może dystopia? Pewnie tak, tak i tak.
Ale dla mnie to jedna z bardziej uniwersalnych opowieści o ludzkiej samotności. O poszukiwaniu drogi do drugiego człowieka. 

Czyli egzystencjalne smęty? Też tak! Najlepsze:) Mam wrażenie, że gdybym postawiła Epepe obok Zbyt głośnej samotności, to te dwie książki zaczęłyby ze sobą gadać. A przynajmniej na siebie zerkać z ukosa. Ej, ty też tak?? No, nawet nie mów, ja też... ;)

Ależ to było wyśmienite. Warte polecania wciąż i wciąż! @zokladki - dzięki, robisz kawał dobrej roboty, serio! 
_______________________
Epepe
Ferenc Karinthy
Tłum. Krystyna Pisarska
@wydawnictwoliterackie 
_________________________
#gdziespomiedzy #epepe #ferenckarinthy #wydawnictwoliterackie #innekonstelacje
Grudniowo - ciemno i zimno. Można (trzeba?) to prz Grudniowo - ciemno i zimno. Można (trzeba?) to przejść, przegadać, przepalić, przemilczeć, ileż możliwości! Ho ho ho.

Co to w czytaniu ostatnio? Update, choć poplątany: 

Różewicz, Huelle i Juliusz Żuławski - opowiadania. Kiedyś to się pisało, wiadomo!

Święto nieważkości. Morawy - Michał Tabaczyński w serii Sulina, tak jak lubię, miejsce jest pretekstem do opowieści o ludziach. Znacie kogoś takiego jak Jan Skácel? "Proszę mi wybaczyć 
że 
tak zacinam się 
czytając 
te urywki 
z księgi życia dla ociemniałych 
Mam pokaleczony palec i bolą mnie litery". Jan Skácel zapisany do bliższego poznania! 

Kentuki Samanty Schweblin, coś w stylu Black Mirror, dla fanów. Czyli dla mnie tak :)

Jeśli zimową porą podróżny, Italo Calvino - uwielbiam takie staroświeckie czytanie o czytaniu! Czy też pisanie o pisaniu.

Hrabal w nowym wydaniu, z wyd. Stara Szkoła. W nowym tłumaczeniu Mirosława Śmigielskiego Hrabal to wciąż pisarz, do którego chcę wracać.

I niezmiennie zajmuje mnie pytanie - jaki jest sens istnienia tych beznadziejnie brzydkich kul zimowych??? Hm. I czy to pytanie ma drugie dno? 
Tra, la, la, nie ma co wpadać w smutne tony, niepotrzebne istnienia, wszak świąteczny czas! 

Coś polecacie na przetrwanie grudniowo-zimowe?...

____________________
#gdziespomiedzy
Zapis listopadowy: lubię moje małe akty autodestr Zapis listopadowy:

lubię moje małe akty autodestrukcji
palenie i czytanie
omijanie życia bokiem
tanie buty z promocji

***

Lista mogłaby być dłuższa, ale straciłaby rytm, nie warto, poza tym lepiej zrobiła to Jane Hirschfeld. Ach, ten bluesowy smutek. 

@jasno.i.cicho - słodycz jabłek i fig niech będzie cała dla ciebie - w podziękowaniu za podzielenie się wierszami Jane! Kiedy to już było, z rok temu, a ja wciąż do nich wracam.

Jeszcze takie fragment, z wiersza Przeciwko pewności: 

"Żyć wśród tego wspaniałego znikania, jak musi żyć kot,
cień wewnątrz cienia, pełne odprężenie".

No mówię że listopad!
_____________________
#gdziespomiedzy #janehirshfield #trójnożnyblues

#listopadsropad
Rozważnie ale i niepoważnie. Kto tak czasem nie po Rozważnie ale i niepoważnie. Kto tak czasem nie potrzebuje, ja nie wiem, nie znam takich albo też szybciutko taką zbyt poważną znajomość kończę:) Bez humoru ani rusz dalej. Te wszystkie balony powagi i dostojeństwa tak bardzo potrzebują przekłucia, że tylko biegać ze szpilkami...
Umberto Eco na marginesie swojego poważnego brulionu dorysowuje wąsy filozofom i układa ich doktryny w rymujące się wierszyki. 
Ja nie wiem, co na to Kant czy wielebny Anzelm z Aosty, ale mi się tak podobało! 
Druga część to szturchanie literatury.  Tak często wydaje się nam - bo na pewno nie tylko ja tak mam - że literatura piękna czy inny Tomasz Mann to nie dla zwykłych śmiertelników, że trzeba przejść jakiś stopień wtajemniczenia, że wstyd nie znać ale też wstyd nie polubić, jak tu żyć, no nie da się! Tymczasem w tych wszystkich czarodziejskich górach można odkryć tyle ironii, uszczypliwego poczucia humoru - nie trzeba nam klękać na kolana a po prostu uśmiechnąć się i czytać, czytać. U Eco po nosie dostaje też Proust czy Joyce. 

Przypomina mi się, że wszystkie gazety zawsze zaczynałam czytać od felietonów, szukałam rysunków satyrycznych, dopiero uzbrojona chwilą uśmiechu mogłam iść w powagę. 

Taką chwilę daje też książeczka Umberto Eco, ode mnie - polecajka! 

@oficyna_noir_sur_blanc - #wspolpracabarterowa 
_____________________________
Rozważania niepoważne 
Umberto Eco
Tłum. Monika Woźniak i Iga Kochańska
Tomasz Stawiszyński - krótkie przypomnienie filozoficznych pojęć czy nazwisk
Wyd. Noir sur Blanc
____________________________
#gdziespomiedzy #bookstagram #rozważanianiepoważne #umbertoeco #oficynanoirsurblanc
Mapa niepokoju - gdzieś otwarte okno. Niezamieszka Mapa niepokoju - gdzieś otwarte okno. Niezamieszkanie.
Niedokończenie 
Nie-pokój
_________________________
No i został taki obrazek niedokończony. 

#gdziespomiedzy 
#kolażanalogowy

#mewarządziijuż
Jestem tylko zwykłą czytelniczką - czuję potrzebę Jestem tylko zwykłą czytelniczką - czuję potrzebę usprawiedliwienia, z góry przepraszam - i jako taka - bo żadna ze mnie znawczyni - nie wiem czemu akurat Panny z Wilka tak stanęły na piedestale, no nie wiem! 
Niech mnie ktoś przekona, że to opowiadanie przetrwało próbę czasu, chętnie posłucham, i odpowiem, że chyba raczej jednak nie przetrwało :)

Ale opowiadanie o cyrkowcu, co zaczyna poznawać inne życie, kończy się to tragicznie,  albo o opętaniu miłością, oj biednieńkij on i ona, ta od aniołów... Brzezina też mi zostanie w pamięci, z całym tym swoistym pięknem, na granicy liryki i zwykłego życia. Opowiadanie o rodzinie z młyna znad Lutyni, o wojennych ranach w duszy i w drugim człowieku - tak, bierzcie, czytajcie! Tak się pisze opowiadania, takich chcę czytać więcej!

Jakie właściwie polskie opowiadania polecacie? 
Mają też być tak dobrze napisane, jak u Iwaszkiewicza, taki warunek:)
___________________________
Brzezina i inne opowiadania 
Jarosław Iwaszkiewicz 
Wyd. Czytelnik
___________________________
#gdziespomiedzy #bookstagrampl #brzezinaiinneopowiadania #jarosławiwaszkiewicz #wydawnictwoczytelnik
Mój Instagram

życie i książki

Opowieści rodzinne. Lato – część 3

1 października 2023
życie i problemy

Parę słów od zapyziałej idealistki.

4 marca 2022
życie i ...

O mnie – dodatek specjalny!

9 października 2021
życie i ...

Czerwiec.

19 czerwca 2022
życie i ...

Wielkie piękno zmienności

24 maja 2025
życie i ... życie i książki życie i problemy

Lilka i Henio

28 sierpnia 2023
życie i ...

Alfabet Oli – od A do Zet – gdzieś pomiędzy powagą a uśmiechem.

28 listopada 2021
życie i książki

Placki, kapusta i kryminały

14 października 2021
życie i ...

Poranek i inne okoliczności przyrody

3 grudnia 2021
życie i książki

Polecajki i anegdotki

25 września 2021

© 2026 gdzieś pomiędzy | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme