Skip to content
napis gdzieś pomiędzy - blog o życiu i...
Menu
  • O mnie
  • Gdzieś pomiędzy – czyli gdzie?
  • życie i …
  • życie i książki
  • życie i problemy
  • Czytamy dzieciom
  • Opowieści rodzinne
Menu
misie zebrane na kanapie czytają książki

Czytamy dzieciom – ciąg dalszy

Posted on 4 lutego 20224 lutego 2022 by Ola

Pytałam ostatnio, co wy polecacie do czytania bąbelkom, co się sprawdziło. I oto powstała dalsza część polecajek dla dzieci!

Babcia na jabłoni, Mira Lobe

Najlepsza rekomendacja? Dwie zerówkowe grupy krzyczące „jeszcze” i „jesce” na zmianę, kiedy przyniosłam tę książeczkę do poczytania na Dzień Babci. A w domu syn uderzył w płacz, że co mu będę teraz czytać i przestraszył się, ze już nigdy nie usłyszy Babci, bo mu ja zabrałam, niedobra ja!

Babcia na jabłoni ma poczucie humoru, jest pomysłowa, szalona, nieszablonowa, zadziorna – ma wszystkie cechy, które lubią dzieci. Ma też mądrość i morał, co lubią nauczyciele i mamy. Opowieść ma w sobie ducha Dzieci z Bullerbyn – autorka Mira Lobe nazywana była austriacką Astrid Lindgren. Rzeczywiście, przy prostym języku udaje się przekazać jeszcze „to coś”.

My z synkiem polecamy!

A ja chodziłam w tę i nazad, do szkoły i do domu, z książką w torbie…

okładka książki "Babcia na jabłoni", obok ułożone są druty i kłębek nici
Babcia - nietypowa, zabawna, nonszalancka, ale na drutach się zna!

Polecaliście też parę nowych dla mnie książek. Wyszperałam sobie i oto proszę, ściąga dla nauczycielek do szkoły i dla rodziców do domku gotowa! Uwaga, oto co czytamy dzieciom, zapiszcie sobie!

Kotek Splotek, Rob Scotton

Kotek Splotek idzie do szkoły po raz pierwszy i jest bardzo zmartwiony. Co się stanie, jeśli z nikim się nie zaprzyjaźni? Na wszelki wypadek zabiera ze sobą przyjaciela, ukochaną myszkę Zygmunta. Chowa Zygmunta w pudełeczku na drugie śniadanie. Pani nauczycielka, magister Kizia-Mizia, przedstawia Splotka klasie i zaczyna ważną lekcję. Ale na przerwie Zygmunt ucieka z pudełeczka, a wszystkie kotki robią to, co kotki robią najchętniej (gonią mysz!). Splotek znów się martwi. Czy nie straci wszystkich przyjaciół – starych i nowych? Na szczęście pani Kizia-Mizia czuwa i uczy kotki, że… KOTY NIE GONIĄ MYSZY – przynajmniej w szkole. Może szkoła nie jest taka zła? – oto opis ze strony lubimy czytać.

I tego samego autora: Baranek Bronek

Oto Bronek. Bronek jest barankiem i mieszka z innymi barankami na Żabim Mokradełku. Ale Baranek Bronek nie jest taki, jak inne baranki. Wszystkie baranki zasypiają grzecznie bez najmniejszego kłopotu, a Bronek nie – Bronek nie może zasnąć. Co ma zrobić baranek, który cierpi na bezsenność? Bronek próbuje wielu sposobów, bardzo niezwykłych, a nawet bardzo niebezpiecznych, aż w końcu odnajduje właściwy – jedyny pewny sposób na zasypianie. Zasypia spokojnie jak każdy inny baranek.

Baranek Bronek jest bohaterem przepięknej i zabawnie ilustrowanej książeczki czołowego angielskiego rysownika i projektanta ceramiki, szkła, pocztówek i tekstyliów, Roba Scottona. Książeczka o Baranku Bronku jest pierwszą z serii bogato ilustrowanych bajeczek pisanych i rysowanych przez Roba Scottona dla dzieci. Rob mieszka w Rutland w Anglii wraz z żoną, Liz, która również zajmuje się ilustracjami – opis ze strony lubimy czytać.

Inna polecajka to seria o Śwince Malince i Słoniu Leonie.

okładka książki o słoniu Leonie i śwince Malince

Leon wszystkim się przejmuje, a Malinka wcale. Świnka jest rozbrykana, a słoń zadaje dużo pytań. Oboje świetnie się ze sobą bawią i bardzo się przyjaźnią. Jak Flip i Flap czy Asterix i Obelix zabawnie się uzupełniają i wzajemnie rozśmieszają - opis ze strony lubimy czytać (link po kliknięciu w zdjęcie). Opinie mówią, ze to fajna książeczka do nauki samodzielnego czytania, dla dzieci około 7 lat.

regał dziecięcy z książkami, na głównym planie "Biuro detektywistyczne Lassego i Mai"

Biuro detektywistyczne Lassego i Mai

To podobnie jak seria „Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai” – też może być pierwszą samodzielnie przeczytaną książką. Mój Piotrek wysłuchał części o mumii w dwa wieczory. Mi trochę brakowało jakiejś głębi oprócz akcji, ale w końcu to nie była książka dla mnie!

Czytamy dzieciom - hity! Hit numer jeden i drugi hit numer jeden.

Jeżeli chodzi o naukę, to jest pewien absolutny hit numer jeden. Właściwie takie hity numer jeden są dwa. Nieważne, do rzeczy:

Pierwszy numer jeden to Pucio. Do nauki mówienia słów, układania zdań. Potwierdzą to wszystkie dzieci, jakie znam. Widzą w Puciu coś, co nam dorosłym umyka, nie wiem, może te czerwone nosy na ilustracjach… Ja nie mogłam zrozumieć zachwytów nad Puciem dopóki mój Piotrek go nie pokochał. A wiecie, wybory moich dzieci będę zawsze akceptować, miłość to w końcu ważna rzecz…

okładka książki o Puciu
tajemniczy Pucio... tajemnicą jest, za co dzieci tak go kochają...

Drugi numer jeden to seria „Kocham czytać”. Koszmarek ilustracyjny, serio! Ale znów, to dzieci decydują… A one głosują wszystkimi rękami ZA. Demokratycznie słuchamy więc głosu dzieci i kto potrzebuje pomocy w zachęcaniu dziecka do mówienia, opowiadania i w końcu czytania, to polecamy! Oto opinia zaufanej czytelniczki i jej dwójki dzieci:

„Serię „Kocham czytać” poleciła nam neurologopeda. To książeczki, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się niezachęcające, ilustracje są nieciekawe, kolory jakieś przygaszone. Ale to mylne wrażenie. Każdy szczegół w tej serii jest przemyślany. Nic tu nie jest dziełem przypadku, nawet kolory. Wszystko jest tak skonstruowane, żeby dziecko w przyjazny i prosty sposób nauczyło się czytać. Maluszkom pomaga rozwijać mowę jak żadna inna książka. Moja córka wsiąkła w te książeczki, jeszcze zanim skończyła rok, i do dziś, a nie ma jeszcze dwóch lat, nie było dnia, w którym nie przeczytałyśmy chociażby dwóch książeczek z tej serii. Dla dzieci z trudnością w nauce mowy i czytania ta seria jest bezcenna.”

książeczki z serii "Kocham czytać"
dzieci słuchają książeczek z serii "Kocham czytać"
Dziękuję ci, czytelniczko Kasiu za opinię! Dziękuję Tobie i Twoim bobaskom!

Na razie to wszystko. Ale jak tylko macie swoje ulubione książki, które da się czytać dzieciom bez uszczerbku na rozumie, bez obrażania honoru i godności człowieka, to piszcie, chętnie sprawdzę, przetestuję i opiszę. Już w paczkach idą do mnie na przykład Słoń Leon i Świnka Malinka, idzie też  „O ósmej na arce”. Sama tez jeszcze mam trochę zapasów i jak coś Piotrek przyklepie, że też poleca, to od razu napiszę. 

Z książką jest szansa, że luty będzie jeszcze krótszy, jeszcze szybciej minie i nagle zza rogu wychyli się do nas wiosna! Ja już nie mogę się doczekać…

książki i pluszaki, czytamy dzieciom
kompozycja książek i pluszaków wybrana przez mojego pomocnika

Nawigacja wpisu

← „Uparte serce”
Opowieści rodzinne. Zima – część 3 →

2 thoughts on “Czytamy dzieciom – ciąg dalszy”

  1. Kasia pisze:
    4 lutego 2022 o 18:44

    Świetny wpis! A w Puciu jest jeszcze coś ważnego, oprócz nosów – rumieńce!… Pamiętam moją niechęć do Pucia, że nieładny, że dziwny, i w ogóle co to za imię. Zosia szybko mnie naprostowała i teraz wielbimy Pucia całą rodziną. A powoli nadchodzi nowa miłość – „Kicia Kocia”. Ta to mnie dopiero przeraża wizualnie! Ale treści nie mam nic do zarzucenia

    Odpowiedz
    1. Ola pisze:
      4 lutego 2022 o 20:01

      Nie, tylko nie Kicia – Kocia! Ja jak czytałam, to z zamkniętymi oczami i zmieniając zdania 🙂 ale co się nie zrobi dla chwili spokoju…

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

kontakt
Ola, siedzi w oknie, zdjęcie czarno - białe, melancholijne, bo tematem jest czas
To ja, Ola, zapraszam do mojego zwykle uśmiechniętego świata. Choć chwile zwątpienia, goryczy i szarości też tu są, co zrobić... Też tak masz? To się zrozumiemy!
Poczytasz u mnie o codzienności, o polecanych książkach, czasem o wychowaniu. Ot, życie najzwyczajniejsze. Choć przeplatane bajkami!

Ostatnie wpisy:

  • W czym posadzimy dzikie łąki?
  • pomilcz smutek
  • Zaczarowany Las Mądrości
  • Książkowe historie
  • Trochę o ogrodach

Archiwa blogowe:

  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • luty 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • życie i …
  • życie i książki
  • życie i problemy

anegdotki dobry humor dziecko jesień kryminały książki malarstwo matka-feministka małżeństwo musierowicz muzyka notatki nowy_dzień opowiadanie przepis reportaże rodzina rozmowa rozmowy samo życie spokój współczucie wychowanie wyjaśnienie zdjęcia zdrowie święta żółte liście

gdzies.tam.pomiedzy

Przeważnie czytam.
Czasem piszę o życiu: bajki i inne bzdurki.

Kolory, gdzie kolory?! Tam gdzie je sobie sami wyd Kolory, gdzie kolory?!
Tam gdzie je sobie sami wydrzemy i wydziergamy. Albo wyczytamy, u mnie ostatnio dużo powieści i kryminałów.
Anna Kańtoch, na przykład, Łaska - kryminał z pokojem nauczycielskim w tle, od razu bardziej znajomo się człowiek czuje:) 

A z drugiej strony Niewidzialne miasta Calvino. Podczytuję w pociągach i od razu robi się mniej realnie... I tak jest dobrze. 

Mniej realności to dobre hasło na luty.

#gdziespomiedzy 
#pierdolićzimę
Mało ostatnio polecam książek dla dzieci. Ciężko t Mało ostatnio polecam książek dla dzieci. Ciężko trafić mi na coś naprawdę ciekawego... Dlatego na opowieść Małgosi Cudak rzuciłam się już w sprzedaży przedpremierowej, szaleństwo, ale tak - tęskniłam za dobrą książką z zakresu literatury dziecięcej.
I moja wiedźmowa intuicja dobrze mi podpowiedziała... Posłuchajcie:
Jest tu rodzeństwo, Małgosia i Jaś, jest ich zapracowany tata któremu brakuje czasu, i mama co czuje się ściśnięta w życiu jak w przyciasnym fartuszku. 
I jest splot wydarzeń, który sprawia, że dzieci trafiają do chatki Baby Jagi w środku lasu.

"Jesteście w samą porę, najwyższy czas. Jeszcze trochę, a byłoby za późno". 

Na szczęście nie jest. Wszak zegar pokazuje, że mamy jeszcze chwilę do końca bajki. Małgosia, Janek i Babcia razem czarują: sprzątają, piorą wielkie pantalony (i wielkie koszule, takie co pomieszczą marzenia), robią ciastka, rozpalają piec, rozmawiają, tik-tak, tik-tak, zegar tyka spokojnie, "nic nie gubi się, nie znika, lecz wzajemnie się przenika". Dzieci uczą się, a raczej przypominają sobie i całej rodzinie, co jest najważniejsze.

A wiecie co Babcia trzyma w szafie? 
Ja wiem:)))

I taką bajkę naprawdę polecam. Tak jak wcześniej Latający dom i inne bajki czy Małą księgę mieszkańców puszczy tej samej autorki. Po prostu dobre, taka literatura piękna w zakresie dziecięcym...

Polecany wiek: 5+ (Małgosia ma tu 7 lat, Jaś 5)
_______________________
Na zegarze wpół do bajki
Małgorzata Cudak
Ilustracje: Agnieszka Pradelok
Wyd. Na Stronie Bajki
_______________________
#gdziespomiedzy
#nastroniebajki
#nazegarzewpółdobajki
#małgorzatacudak #agnieszkapradelok
Niektórzy mówią, że literatura nie potrafi ocalić. Niektórzy mówią, że literatura nie potrafi ocalić. 
Ależ wierutne to bzdury! 

Anna Świrszczynska i zbiór wierszy wybranych w tomiku "Jestem gotowa" i czytanych przeze mnie właśnie na ocalenie. Parę podrzucę, podzielę się kołem ratunkowym:)

"Nie trzeba jej pocieszać
nie wolno się litować" - pisał gdzieś Różewicz. Racja. Nie o pocieszenie tu wszak idzie, nie o litość. To o nazwanie chodzi. O właściwe słowo układające świat. 

Więc dziś - świat Anny Świrszczynskiej. Ten jego fragment, który nie upiększa rzeczywistości. 

Jak żyć bez upiększania? 
- Szeroko i bezbrzeżnie.
__________________
Jestem gotowa
Anna Świrszczynska, wybór wierszy: Barbara Gruszka-Zych
Państwowy Instytut Wydawniczy
______________________

#gdziespomiedzy
#annaświrszczyńska
#państwowyinstytutwydawniczy
Jestem czytelniczym snobem więc lans na Gospodinow Jestem czytelniczym snobem więc lans na Gospodinowa musi być, a jak. 
Fizyka smutku - błyskotliwa, przyznaję, bardzo. Intrygujący tytuł, nieoczywisty bohater - co potrafi wchodzić we wspomnienia i emocje innych ludzi, ba, innych istot ("Pamiętam, że umarłem jako nagi ślimak, krzew dzikiej róży, czerwcowa chmura"...), reinterpretacja mitu o Minotaurze, kapsuła czasu, co jeszcze... 
Dużo takich błyskotliwych pomysłów. Celnych zdań, spostrzeżeń. Książka - błyskotka. 
Można się pobawić. 
Tylko czuję, że jutro o niej zapomnę, ot, właśnie.

Może jakby moja fizyka smutku - czy raczej geografia, historia smutku - obejmowała te same tereny co u Gospodinowa - to wzięłabym tę powieść bardziej do siebie. Ale we mnie nie ma nostalgii za minionymi czasami. 

"Schron przeciwczasowy" był lepszy! Można się pokłócić, i tak nie zmienię zdania;)
_________________________
Fizyka smutku
Georgi Gospodinow
Przekład: Magdalena Pytlak
Wyd. Literackie
__________________________
#gdziespomiedzy #fizykasmutku #georgigospodinow #wydawnictwoliterackie
Z cyklu: zły to świat, okrutny świat, czemuż inneg Z cyklu: zły to świat, okrutny świat, czemuż innego nie ma świata! 
A jak nie ma, to zostaje się wypisać. Więc piszę: 

Zanikanie w byciu - to nie moje kroki nie mój uśmiech 
Wydaję sobie resztę z wszelkiej pewności i zostaje:
Coś co napiszę parę razy zapalę 
To już 

***

Mierzę się z księżycem na obojętność spojrzeń i przegrywam, więc 
jednak jeszcze jestem 

#gdziespomiedzy

#bazgrzęwięcjestem
A może właśnie tak: "Pięknie byłoby objąć noc j A może właśnie tak: 

"Pięknie byłoby objąć noc 
jak odnalezionego syna
i dowiedzieć się 
o co Cézanne pytał jabłek 

I zrozumieć któregoś deszczowego dnia
że prosta to punkt wydłużony dlatego 
by dosięgnąć serca własnego"

Jan Skácel 

Może właśnie tak... A my wszyscy biegamy zygzakiem. 

Wiersze Skacela znam dzięki @toznaczy_poezja - dziękuję za podzielenie się! Takie one miękkie, nienachalne - i oczywiście smutne - wiadomo. 

#gdziespomiedzy
#janskacel
Wpadłam do biblioteki po coś zupełnie innego, a Ep Wpadłam do biblioteki po coś zupełnie innego, a Epepe leżało sobie na ladzie. Jak już tak leżało to wzięłam, raczej z myślą: no ciekawe, o co właściwie tyle hałasu...
I przeczytałam prawie jednym tchem. 

Budai, bohater powieści, to racjonalny człowiek z analitycznym umysłem, wydawałoby się, że zrozumie spokojnie każdą sytuację, zawsze znajdzie wyjście. Ale tak się nie dzieje. Kiedy trafia do tajemniczego miasta, w którym z nikim nie może się porozumieć, wpada tylko w coraz większą bezradność. 
Czy to bezradność wobec totalitaryzmu? Czy można odczuć niepokój bohatera także w dzisiejszych czasach? Książka wszak z lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Czy to może dystopia? Pewnie tak, tak i tak.
Ale dla mnie to jedna z bardziej uniwersalnych opowieści o ludzkiej samotności. O poszukiwaniu drogi do drugiego człowieka. 

Czyli egzystencjalne smęty? Też tak! Najlepsze:) Mam wrażenie, że gdybym postawiła Epepe obok Zbyt głośnej samotności, to te dwie książki zaczęłyby ze sobą gadać. A przynajmniej na siebie zerkać z ukosa. Ej, ty też tak?? No, nawet nie mów, ja też... ;)

Ależ to było wyśmienite. Warte polecania wciąż i wciąż! @zokladki - dzięki, robisz kawał dobrej roboty, serio! 
_______________________
Epepe
Ferenc Karinthy
Tłum. Krystyna Pisarska
@wydawnictwoliterackie 
_________________________
#gdziespomiedzy #epepe #ferenckarinthy #wydawnictwoliterackie #innekonstelacje
Grudniowo - ciemno i zimno. Można (trzeba?) to prz Grudniowo - ciemno i zimno. Można (trzeba?) to przejść, przegadać, przepalić, przemilczeć, ileż możliwości! Ho ho ho.

Co to w czytaniu ostatnio? Update, choć poplątany: 

Różewicz, Huelle i Juliusz Żuławski - opowiadania. Kiedyś to się pisało, wiadomo!

Święto nieważkości. Morawy - Michał Tabaczyński w serii Sulina, tak jak lubię, miejsce jest pretekstem do opowieści o ludziach. Znacie kogoś takiego jak Jan Skácel? "Proszę mi wybaczyć 
że 
tak zacinam się 
czytając 
te urywki 
z księgi życia dla ociemniałych 
Mam pokaleczony palec i bolą mnie litery". Jan Skácel zapisany do bliższego poznania! 

Kentuki Samanty Schweblin, coś w stylu Black Mirror, dla fanów. Czyli dla mnie tak :)

Jeśli zimową porą podróżny, Italo Calvino - uwielbiam takie staroświeckie czytanie o czytaniu! Czy też pisanie o pisaniu.

Hrabal w nowym wydaniu, z wyd. Stara Szkoła. W nowym tłumaczeniu Mirosława Śmigielskiego Hrabal to wciąż pisarz, do którego chcę wracać.

I niezmiennie zajmuje mnie pytanie - jaki jest sens istnienia tych beznadziejnie brzydkich kul zimowych??? Hm. I czy to pytanie ma drugie dno? 
Tra, la, la, nie ma co wpadać w smutne tony, niepotrzebne istnienia, wszak świąteczny czas! 

Coś polecacie na przetrwanie grudniowo-zimowe?...

____________________
#gdziespomiedzy
Zapis listopadowy: lubię moje małe akty autodestr Zapis listopadowy:

lubię moje małe akty autodestrukcji
palenie i czytanie
omijanie życia bokiem
tanie buty z promocji

***

Lista mogłaby być dłuższa, ale straciłaby rytm, nie warto, poza tym lepiej zrobiła to Jane Hirschfeld. Ach, ten bluesowy smutek. 

@jasno.i.cicho - słodycz jabłek i fig niech będzie cała dla ciebie - w podziękowaniu za podzielenie się wierszami Jane! Kiedy to już było, z rok temu, a ja wciąż do nich wracam.

Jeszcze takie fragment, z wiersza Przeciwko pewności: 

"Żyć wśród tego wspaniałego znikania, jak musi żyć kot,
cień wewnątrz cienia, pełne odprężenie".

No mówię że listopad!
_____________________
#gdziespomiedzy #janehirshfield #trójnożnyblues

#listopadsropad
Rozważnie ale i niepoważnie. Kto tak czasem nie po Rozważnie ale i niepoważnie. Kto tak czasem nie potrzebuje, ja nie wiem, nie znam takich albo też szybciutko taką zbyt poważną znajomość kończę:) Bez humoru ani rusz dalej. Te wszystkie balony powagi i dostojeństwa tak bardzo potrzebują przekłucia, że tylko biegać ze szpilkami...
Umberto Eco na marginesie swojego poważnego brulionu dorysowuje wąsy filozofom i układa ich doktryny w rymujące się wierszyki. 
Ja nie wiem, co na to Kant czy wielebny Anzelm z Aosty, ale mi się tak podobało! 
Druga część to szturchanie literatury.  Tak często wydaje się nam - bo na pewno nie tylko ja tak mam - że literatura piękna czy inny Tomasz Mann to nie dla zwykłych śmiertelników, że trzeba przejść jakiś stopień wtajemniczenia, że wstyd nie znać ale też wstyd nie polubić, jak tu żyć, no nie da się! Tymczasem w tych wszystkich czarodziejskich górach można odkryć tyle ironii, uszczypliwego poczucia humoru - nie trzeba nam klękać na kolana a po prostu uśmiechnąć się i czytać, czytać. U Eco po nosie dostaje też Proust czy Joyce. 

Przypomina mi się, że wszystkie gazety zawsze zaczynałam czytać od felietonów, szukałam rysunków satyrycznych, dopiero uzbrojona chwilą uśmiechu mogłam iść w powagę. 

Taką chwilę daje też książeczka Umberto Eco, ode mnie - polecajka! 

@oficyna_noir_sur_blanc - #wspolpracabarterowa 
_____________________________
Rozważania niepoważne 
Umberto Eco
Tłum. Monika Woźniak i Iga Kochańska
Tomasz Stawiszyński - krótkie przypomnienie filozoficznych pojęć czy nazwisk
Wyd. Noir sur Blanc
____________________________
#gdziespomiedzy #bookstagram #rozważanianiepoważne #umbertoeco #oficynanoirsurblanc
Mapa niepokoju - gdzieś otwarte okno. Niezamieszka Mapa niepokoju - gdzieś otwarte okno. Niezamieszkanie.
Niedokończenie 
Nie-pokój
_________________________
No i został taki obrazek niedokończony. 

#gdziespomiedzy 
#kolażanalogowy

#mewarządziijuż
Jestem tylko zwykłą czytelniczką - czuję potrzebę Jestem tylko zwykłą czytelniczką - czuję potrzebę usprawiedliwienia, z góry przepraszam - i jako taka - bo żadna ze mnie znawczyni - nie wiem czemu akurat Panny z Wilka tak stanęły na piedestale, no nie wiem! 
Niech mnie ktoś przekona, że to opowiadanie przetrwało próbę czasu, chętnie posłucham, i odpowiem, że chyba raczej jednak nie przetrwało :)

Ale opowiadanie o cyrkowcu, co zaczyna poznawać inne życie, kończy się to tragicznie,  albo o opętaniu miłością, oj biednieńkij on i ona, ta od aniołów... Brzezina też mi zostanie w pamięci, z całym tym swoistym pięknem, na granicy liryki i zwykłego życia. Opowiadanie o rodzinie z młyna znad Lutyni, o wojennych ranach w duszy i w drugim człowieku - tak, bierzcie, czytajcie! Tak się pisze opowiadania, takich chcę czytać więcej!

Jakie właściwie polskie opowiadania polecacie? 
Mają też być tak dobrze napisane, jak u Iwaszkiewicza, taki warunek:)
___________________________
Brzezina i inne opowiadania 
Jarosław Iwaszkiewicz 
Wyd. Czytelnik
___________________________
#gdziespomiedzy #bookstagrampl #brzezinaiinneopowiadania #jarosławiwaszkiewicz #wydawnictwoczytelnik
Mój Instagram

życie i problemy

Parę słów od zapyziałej idealistki.

4 marca 2022
życie i ...

Sto lat, kotku!

3 grudnia 2021
życie i książki

Czytamy dzieciom. Tym trochę starszym.

26 listopada 2022
życie i książki

Książkowe serie na lato

12 lipca 2023
życie i książki

Czytamy dzieciom – część 3

24 lipca 2022
życie i książki

Z cyklu – o książkach

26 września 2021
życie i problemy

Wpis od Miss Fereiry

14 października 2021
życie i książki

Opowieści rodzinne. Zima – część 3

4 lutego 2022
życie i książki

Życie, książki i muzyka

1 października 2021
życie i problemy

„Nastolatkozmagania”

29 października 2021

© 2026 gdzieś pomiędzy | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme